Minęły dwa miesiące odkąd został Pan prezesem BOŚ. Jakich zmian wymaga bank?
Najważniejsze jest określenie perspektywy ekonomicznej banku w roku jego 15-lecia, w tym poprawa jego kapitałów. Chodzi o kwotę w wysokości 300 mln zł.
To sporo. Połowa obecnych kapitałów...
Owszem. Sytuację komplikuje fakt, że chociaż 47% akcji ma aktywna instytucja bankowa, to ponad 51% papierów posiadają fundusze ochrony środowiska, bez doświadczeń w roli akcjonariuszy banków i na rynku kapitałowym. Niewiele jest miejsca dla aktywnych inwestorów portfelowych. Trzeba dodać, iż niedawno Sejm nałożył na ministra środowiska obowiązek zatwierdzania wszelkich inwestycji oraz sprzedaży akcji i papierów dłużnych w podległych mu funduszach. I to do ministra będzie należeć ostateczna decyzja.
Spodziewa się Pan problemów ze strony resortu środowiska?