Nawet po 32,4 zł płacono wczoraj za akcje Mostostalu Płock. To o 17,8% więcej niż w środę. Na zamknięciu jeden walor wyceniono na 31,5 zł (+14,5%). Zwyżkę należy wiązać z raportem bieżącym przesłanym przez spółkę przed rozpoczęciem wczorajszych notowań. Zawiera projekty uchwał, które zostaną poddane pod głosowanie podczas NWZA 8 listopada. Chodzi m.in. o przeznaczenie kapitału rezerwowego na dodatkową dywidendę dla akcjonariuszy.
Głosowanie to tylko
formalność
Jeśli zaproponowane uchwały zostaną przegłosowane, na konta właścicieli Mostostalu trafi po 7,5 zł na akcję (łącznie 15 mln zł). Dzień ustalenia prawa do dywidendy wyznaczono na 1 grudnia, a wypłata nastąpi 16 grudnia. Zważywszy, że ekstradywidenda była uzgadniana z największym udziałowcem płockiego przedsiębiorstwa - Mostostalem Warszawa - można przyjąć, że głosowanie to tylko formalność.
Dlaczego jednak na publikację projektów uchwał inwestorzy zareagowali z takim entuzjazmem? O zamiarze wypłaty dodatkowej dywidendy Mostostal Płock informował już kilkakrotnie. Gdy to zrobił po raz pierwszy (1 września), kurs zyskał podczas jednej sesji ponad 24% (wzrósł wówczas z 20,2 zł do 25,1 zł). Czyżby teraz inwestorzy postanowili nagrodzić spółkę za konsekwencję w realizowaniu wcześniejszych zapowiedzi? - Nic innego się nie wydarzyło w spółce, co uzasadniałoby taką zwyżkę - twierdzi Wiktor Guzek, prezes Mostostalu Płock. Z naszych informacji wynika, że również raport za III kwartał nie zaskoczy inwestorów giełdowych niczym pozytywnym.