Reklama

Wszystko przez TP

Francuski gigant narzeka na swoją polską spółkę. Za sprawą słabych wyników Telekomunikacji Polskiej, przychody France Telecomu wzrosną w tym roku mniej niż zakładano.

Publikacja: 28.10.2005 08:38

Inwestorzy zareagowali dość gwałtownie. Kurs France Telecomu spadał wczoraj nawet o 6,1%, najmocniej od lutego 2003 r. Za akcje płacono 21,77 euro, czyli najmniej od roku.

Francuski koncern poinformował o przychodach ze sprzedaży w trzecim kwartale - wzrosły o 3,8%, do 12,26 mld euro, czyli nieznacznie mniej od oczekiwań analityków. Największe rozczarowanie to jednak obniżenie przez FT prognoz wzrostu przychodów w całym roku. Mają się zwiększyć "prawie o 3%", podczas gdy zaprezentowana w czerwcu strategia mówiła o dynamice między 3 a 5% rocznie do 2008 r.

- Wynikom sprzedaży w minionym kwartale lekko zaszkodził spadek przychodów TP oraz obniżka przychodów w segmencie biznesowym - stwierdził dyrektor finansowy FT Michel Combes. Wyjaśnił, że wyniki polskiego operatora były słabsze, ponieważ w nadspodziewanie szybkim tempie klienci przesiadają się z telefonii stacjonarnej na komórkową.

W środę TP podała, że jej przychody w minionym kwartale skurczyły się o 1,5% i wyniosły 4,61 mld zł, a przesądził o tym aż 12-proc. spadek (do 2,4 mld zł) wpływów z segmentu telefonii stacjonarnej. France Telecom - który posiada 47,5% akcji TP, ale wyniki polskiej firmy konsoliduje w całości - w swoim raporcie odnotował, że wpływy z polskiego segmentu stacjonarnego... zwiększyły się o 1,3%. Skąd taka rozbieżność? Ze zmiany notowań euro - w ciągu roku wspólna waluta osłabła do złotego o ponad 10%. Gdyby nie korzystne tendencje na rynku walutowym, TP zaciążyłaby na osiągnięciach FT jeszcze mocniej.

FT na poziomie operacyjnym zarobił w minionych trzech miesiącach 4,86 mld euro, 2,1% więcej niż rok wcześniej i mniej więcej w zgodzie z prognozami ekspertów. Koncern potwierdził, że w całym roku chce osiągnąć zysk operacyjny powyżej 18,5 mld euro.

Reklama
Reklama

Po kupnie 80-proc. pakietu akcji hiszpańskiego operatora komórkowego Amena za 8,8 mld euro (łącznie z długami), Francuzi na razie nie planują dalszej ekspansji w Europie. - Powtarzam to, co już wcześniej mówił prezes Didier Lombard: po kupnie Ameny nie mamy potrzeby dokonywania żadnych znaczących przejęć w Europie - stwierdził wczoraj Combes. Dzięki Amenie, FT zdobędzie 9,7 mln nowych klientów w segmencie telefonii mobilnej. Ten właśnie segment w drugim kwartale po raz pierwszy wyprzedził dział stacjonarny i odpowiada za największą cześć przychodów osiąganych przez grupę. W ramach komórek najwięcej zaś wnosi Orange France, który w minionym kwartale zwiększył wpływy ze sprzedaży o 5,1%, do 5,61 mld euro.

Didier Lombard, który stanął na czele FT wczesną wiosną (poprzedni szef Thierry Breton został ministrem finansów Francji), w czerwcu zapowiedział ponaddwukrotne podniesienie dywidendy, do 1 euro na akcję. Chcąc uspokoić nerwową reakcję inwestorów, wczoraj firma podtrzymała plan podzielenia się zyskiem z akcjonariuszami i zasygnalizowała, że rozważa buy back akcji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama