"Członkowie rady w trakcie podejmowania decyzji kierują się wartościami bieżącej (de facto przyszłej), a nie przeszłej inflacji" - ocenili specjaliści BRE. Ich zdaniem, po wzroście bieżącego wskaźnika inflacji chęci podniesienia stóp procentowych można się spodziewać przede wszystkim po Leszku Balcerowiczu, Halinie Wasilewskiej-Trenkner i Marianie Nodze. Natomiast najbardziej "podatni" na obniżanie stóp po spadku inflacji są Andrzej Sławiński i Andrzej Wojtyna. Z kolei obniżenie dynamiki produkcji przemysłowej najsilniej wpływa na decyzje Mirosława Pietrewicza.
Specjaliści BRE doszli do wniosku, że na decyzje RPP nie wpływają natomiast sytuacje, w których inflacja, produkcja albo notowania złotego różnią się od wcześniejszych prognoz.
Według BRE, członkowie rady wyraźnie różnią się chęcią podnoszenia i obniżania stóp. "W sytuacji, gdy inflacja przyjmuje wartość równą celowi inflacyjnemu, a roczne tempo wzrostu produkcji przemysłowej jest równe średniej z próby (8,8%), dla większości członków rady prawdopodobieństwo złagodzenia polityki pieniężnej jest znacznie większe niż jej zaostrzenia. Prawdopodobieństwa te zrównują się dopiero, gdy tempo wzrostu produkcji przemysłowej osiąga wartość ok. 13,5%" - zauważyli ekonomiści BRE.
Zwracają uwagę, że dla większości członków rady znaczenie w podejmowaniu decyzji ma inflacja oczekiwana w perspektywie roku.
"W okresie objętym badaniem najbardziej restrykcyjną politykę monetarną preferował Dariusz Filar oraz w dalszej kolejności Balcerowicz, Noga i Wasilewska-Trenkner, podczas gdy najmniej restrykcyjną - Pietrewicz. Z kolei najbardziej aktywną politykę monetarną w tym okresie prowadzili Sławiński i Wojtyna oraz Jan Czekaj" - ocenili analitycy.