Gdyby porównywać dane za okres lipiec-wrzesień z tymi za I lub II kwartał, można mówić o wyraźnym postępie. Przychody - 53,2 mln zł (139,5 mln zł narastająco) - są sporo wyższe niż w poprzednich okresach br. czy nawet w końcówce zeszłego roku. Grupa (Lentex z Lublińca plus Tkaniny Techniczne z Pabianic, które zostaną wkrótce wchłonięte przez spółkę matkę) nie ma straty operacyjnej ani netto. Jest tylko jedno "ale". III kwartał jest dla firmy z reguły bardzo dobry. Po uspokojeniu się rynku wykładzin i włóknin "rozregulowanego" na skutek akcesji Polski do UE następuje powrót do sezonowości. W tym roku poprawa wyników w III kwartale była jednak tak skromna, że narastająco firma jest na minusie i nie widać sposobu, w jaki mogłaby się na koniec roku zbliżyć do zeszłorocznych rezultatów (212,6 mln zł przychodów i 8 mln zł zysku netto).
Porównanie minionego kwartału z analogicznym okresem ubiegłego roku wypada źle. Obroty były wówczas większe o przeszło 6 mln zł, a wyniki wielokrotnie wyższe. Od lipca do września br. grupa Lenteksu zarobiła na działalności operacyjnej zaledwie 0,24 mln zł, a i to by się jej nie udało, gdyby nie zysk ze sprzedaży majątku trwałego (0,4 mln zł).
Przy takich osiągnięciach potrzebuje jeszcze "trochę" czasu, by wyjść nad kreskę. Narastająco Lentex jest 2,5 mln zł na minusie.
Niewiele lepiej sytuacja wygląda, jeśli wziąć pod uwagę zysk netto. Dzięki przychodom finansowym grupa zdołała wypracować w III kwartale 0,65 mln zł. W efekcie zmniejszyła stratę - licząc narastająco - do 1,74 mln zł. W tym samym czasie przed rokiem powiększyła zysk o 4 mln zł, do 7,3 mln zł.
Raport rzuca więcej światła na decyzje personalne w Lenteksie: w czerwcu odwołanie prezesa, a niedawno dyrektora finansowego. Stary zarząd od dawna mówił o restrukturyzacji organizacyjnej, majątkowej i innej. Nowy też o niej wspomina, jak również o potrzebie wytężonej pracy. Chodzi o zmiany organizacyjne (wchłonięcie Tkanin), jak i "konieczność poprawy efektywności operacyjnej prowadzonej działalności". Zapowiada obniżkę kosztów oraz "racjonalizację zasobów osobowych". Efekty mają być widoczne już w IV kwartale 2005 r. i na początku przyszłego roku. Inwestorzy, których przed rokiem prezes zapewniał, że kurs może przekroczyć 40 zł, na pewno na nie czekają.