Rozwój kredytów hipotecznych, z jakim mieliśmy do czynienia w kilku ostatnich latach w Polsce i innych krajach regionu, przyczynia się do zmniejszenia ryzyka w sektorze bankowym - oceniła agencja Fitch Ratings. Zwróciła jednak uwagę, że niskie obecnie koszty ryzyka w takich kredytach z czasem wzrosną. "Fitch uważa, że długoterminowe koszty ryzyka są wciąż nieznane" - napisano w opublikowanym wczoraj raporcie. Autorzy raportu dodali jednak, że ryzyko związane z kredytami hipotecznymi jest poniżej przeciętnej w portfelach banków krajów naszego regionu.
"Z kredytami walutowymi wiąże się poważne ryzyko spłaty, jak i reputacyjne. O ile banki są z reguły zabezpieczone przed ryzykiem kursowym, to kredytobiorcy praktycznie we wszystkich przypadkach - nie. Ryzyko jest największe w Polsce, chociaż szybko rośnie również na Węgrzech" - zauważyli analitycy agencji.
Fitch przypomniał, że walutowe kredyty hipoteczne były oferowane przez włoskie i irlandzkie banki w latach 90. Późniejsze problemy (skutek deprecjacji lira wobec ECU - poprzednika euro) przyczyniły się do tego, że teraz włoskie banki niechętnie udzielają kredytów walutowych w Europie Środkowej. Przykładem jest polityka Banku Pekao, który jako jeden z nielicznych nie udziela kredytów denominowanych w walutach obcych. "Doświadczenia austriackich banków z kredytami w jenach i frankach były raczej pozytywne i być może dlatego należą one do najbardziej agresywnych propagatorów kredytów walutowych w Polsce i na Węgrzech" - napisali specjaliści agencji ratingowej. Bank Austria Creditanstalt jest właścicielem BPH.