Przede wszystkim
średniaki
Po zwyżce w listopadzie o 6%, zmiana indeksu WIG od początku roku wynosi już 27%. W 2004 r. było to 28%, w 2003 r. - 45%. Patrząc na suche liczby, nie widać większej zmiany. Tymczasem różnica w jakości trendu jest znaczna. W 2004 r. wzrosły kursy 78% notowanych na GPW firm, w tym roku tylko 52%. W listopadzie odsetek spółek, których notowania zyskały na wartości, podskoczył do 60%, co stanowi jeden z lepszych wyników w tym roku i jest wyraźnym przełomem, po trzech niezbyt udanych miesiącach. Warto zwrócić uwagę, że w żadnym miesiącu 2005 r. nie został przekroczony rezultat z 2004 r.
Jedynym oficjalnym indeksem, który w listopadzie pobił rekord wszech czasów (2040 pkt), jest kojarzony ze średnimi spółkami MIDWIG. Indeks wydłużył rekordową serię miesięcy zakończonych na plusie do siedmiu. Tym razem zyskał 2,7%. Odsetek spółek, których kursy wzrosły, był istotnie wyższy niż na całym rynku i wyniósł 68%. Z 40 firm wchodzących w skład wskaźnika, najmocniej poszły w górę kursy niedawnych debiutantów, którzy pokazali dobre wyniki za III kwartał 2005 r. Trzy pierwsze miejsca w rankingu miesięcznej stopy zwrotu zajęły CCC (+30%), PBG (+24%) oraz Ciech (+21%). Wykres siły relatywnej, mierzącej zachowanie indeksu średnich firm względem spółek z WIG20, pozwala przypuszczać, że przewaga pierwszej grupy przedsiębiorstw utrzyma się w najbliższych tygodniach.
Spojrzenie na dwie poprzednie rekordowe fale wzrostowe MIDWIG w zapoczątkowanej przed trzema laty hossie, które liczyły po pięć miesięcy, pozwala na umiarkowany optymizm. Indeks zyskał wtedy 51% (kwiecień-sierpień 2003 r.) oraz 45% (grudzień 2003-kwiecień 2004 r.). Przez ostatnie 7 miesięcy wzrósł o 23,4%.