Od dłuższego czasu papiery Fonu cieszą się niesłabnącym powodzeniem u giełdowych graczy. W czwartek kurs wzrósł o 9,3%. Właściciela zmieniło ponad 2,7 mln zł walorów (przeszło 18% kapitału). W piątek kurs spadł o 1,7%
Fon zyskał w ostatnim czasie znaczącego akcjonariusza. Artur Zieliński poinformował, że ma 10% akcji i nie zamierza w najbliższym czasie zwiększać zaangażowania.
Wczoraj Bartłomiej Gajecki, prezes Fonu, powiedział nam, że nie wie, jakie plany wobec spółki ma A. Zieliński, że nie zna go, a inwestor kontaktuje się z firmą jedynie pisemnie. Dodał, że zarząd nie przygotował dla Fonu żadnej specjalnej strategii i to, co się będzie dziać z firmą, zależy od zamiarów i decyzji akcjonariuszy. Co - jego zdaniem - powoduje wahania kursu Fonu? - Nie mam żadnych informacji, które wyjaśniałyby tak duże zwyżki w krótkim terminie i zaraz potem spadki - stwierdził.
Na pytanie o sytuację przedsiębiorstwa odparł, że nie ma ono zobowiązań, ale też nie dysponuje gotówką, bo tę miała Y-Radio, firma zależna, zarządzająca stacjami radiowymi. Jak wynika z komunikatów, Fon faktycznie wykupił swoje weksle od Alfa Capital (była znaczącym akcjonariuszem giełdowej spółki; współwłaściciel Alfy jest też członkiem rady nadzorczej Fonu), ale zapłaciła za nie wekslami Y-Radio.
W sierpniu Y-Radio zgodziło się sprzedać kilka lokalnych radiostacji firmie Multimedia, blisko współpracującej z Brokerem FM. Za trzy z nich (ABC w Szczecinie, BAB w Łomży i BRW w Wałbrzychu) otrzymać miało 1,15 mln zł w dwóch ratach.