W październiku Bioton podpisał umowę przejęcia od SciTech Genetics 18,27% akcji SciGenu, co pozwoli mu zwiększyć zaangażowanie do 44,7%. W związku z transakcją, Bioton musi ogłosić wezwanie na resztę walorów. - Sądzę, że zrobimy to jeszcze przed końcem miesiąca, jednak nie potrafię powiedzieć, kiedy dokładnie. Cały proces planujemy zamknąć w lutym przyszłego roku - mówi Adam Wilczęga, prezes Biotonu. - Warunki wezwania ogłosiliśmy już teraz po to, żeby inwestorzy w Singapurze mieli czas na wybór formy płatności. Za jedną akcję SciGenu polska firma zaoferuje 0,0928 dolarów australijskich w gotówce albo 0,0201 własnej akcji i 0,0157 dolarów. - W wariancie zapłaty akcjami Biotonu cena za jeden papier SciGenu jest taka sama, jak w przypadku opcji mieszanej, z tym, że w 20% płatność będzie realizowana w gotówce, a w 80% w naszych akcjach, jak postanowiono w kontrakcie ze SciTechem - mówi Adam Wilczęga. Dodał, że gdyby wszyscy drobni inwestorzy SciGenu chcieli sprzedać papiery i skorzystać z wariantu mieszanego, to Bioton musiałby podwyższyć kapitał o 3,5%.

Zakup akcji SciGenu od SciTechu ma być opłacony gotówką oraz ponad 2 mln akcji Biotonu (przyjęto cenę 7,4 zł za akcję), stanowiącymi 1,16% kapitału spółki. Łącznie polska firma ma zapłacić w papierach i gotówce 7,55 mln dolarów australijskich.

Na koniec sierpnia kapitał zakładowy SciGenu dzielił się na ok. 551 mln akcji, z czego 141,1 mln należało do Biotonu, a kolejne 107,7 mln do SciTechu. Aktualna wartość rynkowa papierów należących do pozostałych udziałowców wynosi blisko 27 mln dolarów australijskich, czyli ok. 65 mln zł. Przy kursie 0,928 dolarów wartość tego pakietu wzrasta do ok. 69 mln zł.

Za akcje Biotonu płacono wczoraj 11,25 zł.