Analityk Dariusz Nawrot wyznaczył cenę docelową akcji na 91,5 zł. Jest o 17% wyższa od kursu z dnia sporządzenia raportu - 6 grudnia za papiery płacono po 75,6 zł. Wczoraj kurs spadł o 2,6%, do 74 zł.
Stalprodukt należy do czołówki producentów przetworzonych wyrobów stalowych. Analityk podkreśla, że spółka radzi sobie bardzo dobrze na niestabilnym rynku. Stalprodukt skorzystał z gwałtownego ożywienia koniunktury w 2004 r., osiągając rekordowe wyniki. Zysk operacyjny był dwukrotnie wyższy, a przychody o 30% większe. Gwałtowne osłabienie koniunktury w I połowie tego roku nie spowodowało znaczącego pogorszenia rezultatów grupy Stalproduktu. Po dziewięciu miesiącach okazały się bardzo dobre w porównaniu z prezentowanymi przez inne spółki z branży. Analityk wskazuje, że po trzech kwartałach 2005 r. wszystkie wyniki finansowe Stalproduktu są średnio o 25% niższe niż rok temu, jednak wiąże się to ze spadkiem cen, a nie poziomu sprzedaży. W III kwartale ta ostatnia wzrosła o 10%.
W minionym kwartale spadkowa tendencja w branży została przełamana. Zdaniem D. Nawrota, w IV kwartale można liczyć na to, że Stalprodukt zwiększy sprzedaż, a obroty mogą nawet przewyższyć zeszłoroczne. W całym 2004 r. wyniosły 839,5 mln zł, a zysk netto 66 mln zł. Analityk prognozuje, że w 2005 r. spółka zarobi na czysto 63,5 mln zł, przy 863 mln zł obrotów. W 2006 r. zysk netto może wynieść 67,6 mln zł, a sprzedaż 945 mln zł.
Spółka do połowy 2009 r. wyda na inwestycje ok. 150 mln zł (połowę ze środków własnych). Zamierza zwiększyć moce i poszerzyć ofertę. Inwestycje będą mieć wyraźny wpływ na wyniki, o ile utrzyma się koniunktura na rynku stali.
Pełny tekst raportu znajduje się na stronie internetowej www.bm.bph.pl