Zapisy na 3,6 mln akcji nowosądeckiej firmy były przyjmowane od 8 do 12 grudnia. Papierów pozbywał się BRE Bank - największy udziałowiec Novitusa. Firma nie emitowała nowych walorów. Cena emisyjna wynosiła 15,3 zł. Znalazła się przy dolnej granicy widełek wyznaczonych na podstawie book-buildingu (14,5-17,5 zł).

Oferta dzieliła się na dwie pule: podstawową, która obejmowała 2,6 mln akcji, oraz dodatkową, w której miało być sprzedawanych 1 mln papierów. Pula podstawowa dzieli się na dwie transze. Dla inwestorów instytucjonalnych przeznaczono 2 mln walorów. Transza indywidualna obejmowała 600 tys. Wczoraj Novitus poinformował o przesunięciach pomiędzy transzami. Po korekcie dla dużych inwestorów przeznaczono 1,95 mln akcji. Różnica (50 tys. papierów) powiększyła transzę drobnych graczy. Ta transza została również zasilona przez część puli dodatkowej. Ostatecznie inwestorzy indywidualni mogli kupić 1,18 mln akcji Novitusa. Nie wiadomo, jaka była stopa redukcji. Informacje na ten temat będą znane po 19 grudnia, czyli po planowanym przydziale akcji. Grzegorz Leszczyński, prezes IDMSA.PL (był oferującym) ujawnił wcześniej, że "redukcja będzie duża".

Ostatecznie BRE Bank pozbył się 3,13 mln z planowanych 3,6 mln papierów spółki. To oznacza, że w jego rękach pozostało 24,88% akcji Novitusa. Nowi akcjonariusze będą mieli 67,71% kapitału. Menedżment zachowa 7,14-proc. udział.

Przesunięcia między transzami oraz tylko częściowe uplasowanie puli dodatkowej wskazują, że inwestorzy instytucjonalni dość chłodno potraktowali ofertę Novitusa. Do zakupu akcji nie zachęciła ich nawet niska cena emisyjna. Sprawiła, że BRE Bank nie zdecydował się pozbyć wszystkich papierów. Można przyjąć, że popyt zgłoszony przez drobnych graczy wystarczyłby do uplasowania puli dodatkowej w całości. Ale wtedy w ich rękach znalazłoby się ok. 38% akcji Novitusa. To groziłoby sporą podażą walorów podczas debiutu, co odbiłoby się na notowaniach.