Reklama

Rosjanie nadal się liczą

Jeśli Łukoil i TNK-BP podwyższą oferty zakupu rafinerii Możejki, zakwalifikują się do kolejnego etapu przetargu - stwierdził minister gospodarki Litwy. TNK-BP deklaruje, że będzie nadal walczyć o litewską rafinerię, a to oznacza, że konkurencja dla Orlenu rośnie.

Publikacja: 15.12.2005 06:43

- Dwie oferty złożone przez Łukoil z ConocoPhillips oraz przez TNK-BP są zbyt niskie - powiedział litewski minister gospodarki Kestutis Dauksys. - Ale jeśli zostaną podwyższone, te firmy będą mogły przejść do drugiego etapu przetargu - dodał.

Oferta Orlenu

atrakcyjniejsza?

Według doniesień bałtyckiej agencji informacyjnej, sumy, jakie każdy z tych koncernów byłby gotów wyłożyć za 53,7% akcji Możejek, mieszczą się w granicach 600-700 mln USD. To ok. dwa razy mniej, niż miał zaoferować KazMunajGaz. Kazachowie, jak wynika z nieoficjalnych informacji, zaoferowali za większościowy pakiet 1,2 mld USD. - Jeżeli KazMunajGaz faktycznie zaproponował tyle, ile podaje prasa, to nasza jest atrakcyjniejsza - powiedział niedawno podczas wizyty w Wilnie prezes PKN-u Igor Chalupec.

- Jesteśmy cały czas zainteresowani zakupem Możejek i postaramy się o to, aby wejść do kolejnego etapu przetargu - zadeklarował w rozmowie z PARKIETEM Iwan Gogolew, sekretarz prasowy koncernu TNK-BP. Nie chciał jednak powiedzieć, czy to oznacza podniesienie oferty cenowej.

Reklama
Reklama

Jeszcze bardziej enigmatyczni byli przedstawiciele Łukoila. - Na razie nic nie komentujemy - odpowiedziano nam w biurze prasowym koncernu, gdy pytaliśmy o możliwość podwyższenia ceny za akcje Możejek. Na razie trudno więc przewidzieć, czy rosyjskie koncerny - podobnie jak Orlen i KazMunajGaz - zakwalifikują się do kolejnego etapu negocjacji nt. zakupu akcji litewskiej rafinerii.

Litwini żądają

gwarancji dostaw ropy

Jukosowi, który ma gigantyczne, przekraczające 27 mld USD podatkowe zaległości, zależy przede wszystkim na tym, żeby akcje Możejek sprzedać jak najdrożej. Władze Litwy stawiają jeszcze jeden warunek: gwarancja dostaw ropy naftowej do rafinerii. Ani Łukoil, ani TNK-BP nie miałyby z tym problemów.

Również przedstawiciele Orlenu twierdzą, że koncern spełnia ten warunek. - Jesteśmy największym odbiorcą rosyjskiej ropy na świecie i dotychczas ani razu nie mieliśmy kłopotu z dostawami tego surowca - twierdzi rzecznik spółki Dawid Piekarz.

Do niedawna problem z zapewnieniem dostaw ropy na Litwę mógł mieć za to KazMunajGaz. Rosyjski państwowy koncern Transnieft, który jest operatorem ropociągów w Rosji, odmówił transportu surowca na zlecenie Kazachów. W ubiegłym tygodniu Uzakbaj Karabalin (prezes KazMunajGazu) zapewnił jednak, że jego spółka ma także inne możliwości dostarczania ropy do Możejek, choć nie zdradził, o jaki szlak transportowy chodzi.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama