Reklama

Petrotel na celowniku

Giełdowe MNI właśnie zakończyło badanie płockiego Petrotela. Na początku stycznia zdecyduje, czy złoży wiążącą ofertę zakupu operatora telekomunikacyjnego kontrolowanego przez Orlen. W grze jest również Netia - wynika z naszych informacji. MNI deklaruje też większe zakupy.

Publikacja: 16.12.2005 06:54

Petrotel w 81% należy do PKN Orlen. Reszta udziałów jest własnością pracowników operatora. Koncern paliwowy chce wyjść z firmy. Trwa procedura pozyskania dla niej inwestora. Z naszych informacji wynika, że wstępnie zainteresowanie transakcją zgłosili pracownicy Petrotela, Towarzystwo Budownictwa Społecznego z Płocka oraz dwie giełdowe firmy: Netia i MNI. Termin składania wiążących propozycji upływa 9 stycznia. - Bez komentarza - usłyszeliśmy od Jolanty Ciesielskiej, rzecznika Netii. - Mamy w planach przejęcia. To jeden z najważniejszych punktów naszej strategii. Prowadzimy różne rozmowy, interesujemy się wieloma spółkami. Ale wypowiadamy się tylko wtedy, kiedy możemy powiedzieć coś konkretnego.

MNI zbadało już płocką firmę. Wnioski? - Wkrótce je poznamy. Nasze służby analizują uzyskane informacje. Na tej podstawie zarząd podejmie decyzję, czy złożyć wiążącą ofertę - odpowiada Mariusz Pilewski, prezes MNI.

Od Orlenu nie uzyskaliśmy wczoraj odpowiedzi na pytania dotyczące Petrotela.

Zyskowny biznes

Petrotel świadczy usługi telekomunikacyjne głównie w Płocku. Ma ponad 20 tys. abonentów. Firma powstała w wyniku przekształceń Petrochemii Płock. Wśród jej najważniejszych klientów jest większościowy udziałowiec - Orlen. W tym gronie, zgodnie z informacjami ze strony internetowej Petrotela, są też m.in. spółki z grupy kapitałowej Orlenu, Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych Przyjaźń, Urząd Miasta Płocka i Mostostal Płock. Duzi klienci biznesowi to najwyraźniej klucz do sukcesu. Z naszych informacji wynika, że w tym roku przychody operatora wyniosą około 30 mln zł, EBITDA (zysk operacyjny plus amortyzacja) około 9 mln zł, a zysk netto 3 mln zł. - Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Jest jeszcze za wcześnie, by mówić o tegorocznych wynikach. Poza tym trwa proces sprzedaży spółki - mówi Ewa Raczyńska, główna księgowa i członek zarządu Petrotela.

Reklama
Reklama

Jest też jedno "ale". Wyjście ze spółki Orlenu może oznaczać, że paliwowy koncern będzie chciał wynegocjować z operatorem niższe, bardziej rynkowe stawki za usługi. Próby w tym kierunku już czyni - twierdzą nasi informatorzy. A to może oznaczać pogorszenie wyników operatora. Utrzymanie dotychczasowej rentowności będzie oznaczało konieczność rozwoju biznesu i cięcia kosztów przez nowego właściciela.

MNI ma pieniądze

Jaka może być wartość 81% udziałów Petrotela? Nasi rozmówcy związani z branżą twierdzą, że co najmniej kilkanaście milionów złotych. Dla Netii nie byłby to duży wydatek. Trochę inaczej wygląda to w przypadku mniejszego MNI, które na dodatek ma za sobą serię przejęć. Z czego spółka sfinansuje ewentualne zakupy? - Ze środków własnych - odpowiada prezes Pilewski. Firma musi jednak zapłacić około 15,75 mln USD za 100% udziałów Pilickiej Telefonii. To przejęcie także chciała sfinansować ze środków własnych, a ponadto pieniędzmi z emisji 4-letnich obligacji o wartości 50 mln zł. Ale sytuacja się zmieniła. Wczoraj MNI poinformowało o zwiększeniu kredytu w BRE Banku z 26 mln zł do 81 mln zł.

Ponadto umowa w sprawie Pilickiej jest tak skonstruowana, że dojdzie do skutku na opisanych warunkach, jeśli w kasie radomskiego przedsiębiorstwa będzie na koniec tego roku nadwyżka w wysokości 10 mln zł. Przejęcie kontroli nad takimi zasobami poważnie zwiększyłoby możliwości finansowe MNI.

To nie jest ostatnie słowo

Przejęcia są istotnym elementem nie tylko w strategii Netii. Tą drogą kroczy też mniejsze MNI. Skąd jego zainteresowanie płocką firmą? - Mamy swoją wizję rozwoju i konsekwentnie ją realizujemy. Naszym celem jest kapitalizacja na poziomie około 200 mln zł (wczoraj około 122 mln zł - przyp. red.) - odpowiada prezes Pilewski. Zwraca uwagę, że po przejęciu Pilickiej, MNI będzie działać w siedmiu strefach numeracyjnych, a przydzielona dawniej Petrotelowi byłaby ósmą, na dodatek sąsiednią.Razem z abonentami płockiego operatora, grupa MNI miałaby ponad 80 tys klientów. Nadal jednak myślałaby o kolejnych zakupach. - Od dawna mówi się o potrzebie koncentracji rynku. My bierzemy w tym udział. Kiedy skończą się możliwości przejmowania małych firm, rozejrzymy się za dużymi - zapewnia Mariusz Pilewski. - W końcu na przykład Dialog też musi do kogoś trafić.

Reklama
Reklama

Przejęcia MNI

Pod koniec ubiegłego roku MNI wchłonęło przedsiębiorstwo (zespół składników majątkowych) swojego głównego akcjonariusza - spółki Media Net Interactive. Zapłaciło 5,5 mln zł, a pieniądze pozyskało z emisji akcji, które trafiły do Media Net Interactive. Kilka miesięcy temu giełdowa firma sfinalizowała przejęcie Legionu Polska, wyspecjalizowanego w świadczeniu dodanych usług telekomunikacyjnych, np. audiotele. Wartość transakcji sięgnęła 16,5 mln zł. Z myślą o tej akwizycji, MNI zaciągnęło kredyt - 26 mln zł - w BRE. Ostatnia umowa - z listopada - dotyczy Pilickiej Telefonii z Radomia. To największe z przejmowanych dotychczas przedsiębiorstw. Jego tegoroczne przychody szacowane są na 39,5 mln zł, a EBITDA na 11,95 mln zł. Sfinalizowania transakcji zarząd MNI spodziewa się w I kwartale 2006 r.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama