Największym akcjonariuszem BOŚ jest Skandinaviska Enskilda Banken, który kontroluje 47,5% kapitału. Za nim, z pakietem 47%, plasuje się Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Od zeszłego czwartku obaj udziałowcy walczą o władzę w polskim banku. NFOŚiGW, który z funduszami wojewódzkimi i BOT Elektrownią Turów ma 51,19% głosów, zamierzał zwiększyć swoją obecność w radzie nadzorczej banku i mieć wyłączny wpływ na powoływanie zarządu. W odwecie Szwedzi zwrócili się do sądu o zawieszenie wykonywania głosów z pakietu Funduszu. Twierdzą, że firmy kontrolowane przez Skarb Państwa przekroczyły próg 50% głosów na WZA banku, nie informując o tym i nie starając się o zgodę Komisji Nadzoru Bankowego. Sąd przychylił się do wniosku SEB.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że NFOŚiGW chce teraz wykupić od SEB akcje BOŚ i zdobyć pełnię władzy w spółce. - Niewątpliwie ta tematyka był poruszana w rozmowach - potwierdza chcąca zachować anonimowość osoba związana z zarządem Funduszu. SEB nie chce komentować sprawy, podobnie jak sam BOŚ. Od czwartku, kiedy zaczęło się NWZA, kurs akcji BOŚ rośnie. W ciągu dwóch dni wzrósł o 7,8%, do 72 zł. Na wczorajszej sesji znów zyskał 1,4% i wyniósł 73 zł.