Zdaniem Sławomira Sklindy, analityka DI BRE Banku, głównymi czynnikami wzrostu wartości akcji jest zmiana założeń makroekonomicznych (w szczególności wyższy poziom cen ropy naftowej) oraz pełna konsolidacja Unipetrolu (wraz z efektami restrukturyzacji). Dobrze odbiera on również rozbudowę instalacji BOP.
Dodatkowo, w krótkiej perspektywie pozytywny wpływ na cenę akcji może mieć informacja o przyznaniu koncesji na wydobycie ropy naftowej w Iraku. Ryzyko dla rekomendacji Sławomir Sklinda widzi w ewentualnej fuzji z Grupą Lotos (Nafta Polska przeprowadzi analizę), w której Skarb Państwa posiada duży udział. Jego zdaniem, potencjalna zmiana zarządu zostałaby również negatywnie odebrana przez rynek.
Autor raportu przyjął wyższą od dotychczasowej cenę ropy naftowej Brent (55 USD za baryłkę w nadchodzącym roku, 50 USD w 2007 i 48 USD w latach kolejnych). Uważa on, że w długim okresie marże rafineryjne spadną jedynie nieznacznie - proporcjonalnie do przyjętych zmian ceny ropy naftowej.
S. Sklinda nie podziela optymizmu spółki względem poprawy rentowności grupy Unipetrol i przyjmuje, że pomimo restrukturyzacji wynik EBIT będzie utrzymywać się na poziomie zbliżonym do bieżącego roku. Jego zdaniem, efekty przeprowadzanych projektów będą w dużym stopniu kompensowane słabszym otoczeniem makroekonomicznym, w szczególności w segmencie chemicznym. Największy potencjał wzrostu widzi on w segmencie rafineryjnym (restrukturyzacja i wzrost wykorzystania mocy przerobowych). Uważa, że Unipetrol może powiększać zysk netto PKN Orlen średnio o 250 mln zł netto, po uwzględnieniu akcjonariuszy mniejszościowych. Wartość netto Unipetrolu po uwzględnieniu kosztów zakupu szacuje na 2,1 zł na akcję.
Autor raportu podkreśla, że zgodnie z planem zakończona została rozbudowa mocy produkcyjnych Bassel Orlen Polyolefin do 1,2 mln ton monomerów i 0,8 mln ton polimerów rocznie (z dotychczasowych 0,6 mln ton monomerów oraz 0,3 mln ton polimerów). Uważa on, że nawet przy słabszym otoczeniu makroekonomicznym BOP będzie stanowić wartość dodaną.