"W ciągu najbliższych lat, a konkretnie do 2010-2012 roku, nie mamy możliwości podpisania nowych kontraktów na dostawy naszego gazu, ponieważ cały dostępny limit został już sprzedany do Wielkiej Brytanii i innych krajów" - powiedział Hausken środowej "Rzeczpospolitej".
"Ale jesteśmy bardzo pozytywnie nastawieni do rozmów z PGNiG na temat dostaw gazu i zawsze mieliśmy z tą firmą dobre kontakty" - dodał.
Po tym, jak Gazprom ograniczył dostawy gazu m.in. do Polski w wyniku odcięcia zaopatrzenia dla Ukrainy, polski rząd zdecydował we wtorek, że będzie dążył do jak najszybszej dywersyfikacji dostaw gazu, jak również do lepszego wykorzystania gazociągów biegnących przez kraj z Rosji oraz do zwiększenia krajowego wydobycia tego surowca.
Premier Kazimierz Marcinkiewicz zapewnił, że rząd rozpoczął już rozmowy zarówno na "tzw. kierunku północnym, jak i na kierunku wschodnim, ale nie rosyjskim". Podkreślił, że kłopotów dałoby się uniknąć, gdyby lewicowy rząd Leszka Millera nie zrezygnował w 2003 roku z gotowego już kontraktu na dostawy gazu z Norwegii.
Rada Ministrów postanowiła także, że w najbliższym czasie Polska przystąpi do budowy gazoportu na gaz skroplony.