Reklama

KGHM kontra analitycy

Notowania koncernu miedziowego wciąż rosną, bijąc rekord za rekordem. - To się wkrótce skończy, bo zaczną spadać ceny miedzi - oceniają analitycy. KGHM spodziewa się jednak utrzymania dobrej koniunktury na rynku metali. Kto ma rację?

Publikacja: 06.01.2006 06:28

Od połowy maja 2005 r. kurs akcji KGHM jest w trendzie wzrostowym. Zyskał w tym czasie blisko 150%. Na zamknięciu wczorajszej sesji znów wzrósł o 1,3% i wyniósł 69,1 zł. Zwyżce towarzyszą rosnące od początku grudnia ceny miedzi. Kontrakty trzymiesięczne zyskały w tym czasie prawie 200 USD, dochodząc do 4,5 tys. USD/t. W lipcu 2005 r. ich kurs wynosił ok. 3,3 tys. USD/t.

81 zł po raz pierwszy

W raporcie wydanym 4 stycznia UBS Investment Research obniżył rekomendację akcji KGHM z "kupuj" do "neutralnie". Na zmianę zalecenia miał wpłynąć ostatni znaczny wzrost kursu koncernu. Cena docelowa pozostała jednak bez zmian - 63 zł. Tymczasem zaledwie dzień wcześniej CA IB dało koncernowi notę "kupuj". Zdaniem brokera, papiery spółki są wciąż niedoszacowane. Dlatego wyznaczył ich cenę docelową na rekordowym poziomie 81 zł. Do tej pory analitycy szacowali wartości akcji KGHM najwyżej na 65 zł. Taką cenę docelową wyliczył w listopadzie KBC Securities.

Analitycy: ceny miedzi spadną

Jak wzrost kursu papierów KGHM oceniają analitycy? - Mamy do czynienia z bąblem spekulacyjnym - mówi Flawiusz Pawluk z BZ WBK. Analityk przypomina, że już od sześciu miesięcy zapasy miedzi gwałtownie rosną. Jego zdaniem, oznacza to, że popyt na surowiec, szczególnie w Chinach, nie jest tak silny, jak informują media. - Przy takim poziomie zapasów obecne ceny miedzi nie mogą utrzymać się dłużej - ocenia F. Pawluk. Podobnego zdania jest Sebastian Słomka z BDM PKO BP. - Skala wzrostu kursu akcji KGHM zaskoczyła mnie - przyznaje. - Zwyżka jest większa, niż wynikałoby to ze zmiany cen surowca. Świadczy to o czysto spekulacyjnym charakterze wzrostu kursu. Upadek z tej wysokości będzie bolesny, ale pytanie: kiedy nastąpi? - zastanawia się S. Słomka. Obaj analitycy przewidują, że w 2006 r. podaż miedzi będzie przeważać nad popytem, czyli odwrotnie niż w ostatnich dwóch latach. - Nadwyżka produkcji w tym roku osiągnie 300 tys. ton - szacuje Sebastian Słomka. - W efekcie ceny surowca w 2006 r. będą niższe od obecnych - wtóruje mu F. Pawluk.

Reklama
Reklama

Oba biura maklerskie analizują KGHM. W październiku BDM PKO BP zalecał redukowanie papierów spółki, wyznaczając cenę docelową na poziomie 40 zł. W listopadzie taką samą notę dał BZ WBK, jednak przy wyższej cenie - 45 zł. Analitycy nie zdradzają, czy przygotowywane są kolejne raporty.

KGHM: będzie dobrze

Tymczasem KGHM, wbrew zapowiedziom analityków, przewiduje, że w 2006 r. utrzyma się dobra koniunktura na rynku miedzi. - Według raportów, które przeanalizowaliśmy, prognozowana średnia cena miedzi na ten rok oscyluje w granicach 3,7-3,75 tys. USD za tonę. W minionym roku było to około 3,68 tys. USD - powiedział PAP Tomasz Szeląg, dyrektor departamentu zabezpieczeń KGHM. Jego zdaniem, nadwyżka podaży nad popytem nie wpłynie na ceny miedzi. - Na rynku konieczne jest odbudowanie zapasów. To istotny element, który będzie utrzymywał cenę na wysokim poziomie - ocenia. Ceny będą wysokie również ze względu na możliwe zakłócenia w produkcji miedzi. - W 2006 r. w wielu firmach wytwarzających miedź kończą się zbiorowe układy pracy. Można przypuszczać, że związki zawodowe będą chciały je renegocjować i zagrożą strajkami - przewiduje dyrektor Szeląg. - Ponadto wiele wskazuje na to, że fundusze inwestycyjne będą w dalszym ciągu aktywne na rynku - dodaje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama