W 2005 roku nowe inwestycje GTC pochłonęły około 100 mln euro. To dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. - Nie zwalniamy tempa, planujemy przyspieszenie ekspansji w regionie - zapowiada Eli Alroy, przewodniczący rady nadzorczej warszawskiego dewelopera. - Inwestycje, które zamierzamy zrealizować do końca 2008 roku, pochłoną co najmniej 500 mln euro. Nieruchomości należące do GTC zwiększą się o około 500 tys. mkw., z czego około 320 tys. mkw. będą stanowić powierzchnie komercyjne - precyzuje szef rady nadzorczej. Prezentowane plany ocenia jako "konserwatywne". Chodzi bowiem o projekty, pod realizację których GTC nabyło już grunty. Tymczasem negocjuje kolejne zakupy. - Ponadto mówimy tu o projektach w sześciu krajach, w których już jesteśmy obecni (poza Polską - Czechy, Rumunia, Węgry, Chorwacja i Serbia - red.). My natomiast przymierzamy się do wejścia również do Bułgarii, na Słowację i Ukrainę - informuje E. Alroy.
Główny kierunek: SEE
W związku z planowanymi wieloma inwestycjami GTC poza Polską, zwłaszcza w Europie Południowowschodniej (SEE), udział krajowych nieruchomości w portfelu dewelopera zmniejszy się. - To nie oznacza, że tempo inwestycji w Polsce zmaleje. W tym lub następnym roku rozpoczniemy w kraju dziesięć nowych projektów. Wśród nich: kompleksy biurowe Okęcie Business Park oraz Platinum Business Park na warszawskim Mokotowie. Poza tym budynki Newton w Krakowie czy Globis we Wrocławiu. W Krakowie planujemy również budowę 250 apartamentów i naszego pierwszego hotelu, a w Częstochowie powstanie centrum handlowe - wymienia Piotr Kroenke, dyrektor generalny GTC.
Wspólne projekty
Przyspieszenie ekspansji, jak twierdzą przedstawiciele spółki, wymaga nowego podejścia do prowadzenia biznesu. Strategia GTC przewiduje częstszą współpracę na zasadzie joint venture z renomowanymi partnerami (najczęściej funduszami nieruchomości). - Wolimy zrealizować 10 projektów, w których będziemy mieć 50% udziałów niż 5 projektów ze 100-proc. udziałem - mówi Eli Alroy.