Spór Optimusa z fiskusem dotyczy łamania ustawy o podatku VAT, którego to czynu miała dopuścić się spółka w latach 1998-1999, eksportując, a następnie sprowadzając do kraju komputery. W konsekwencji Optimus musiał zapłacić 18 mln zł zaległego podatku. Kwotę (powiększoną o odsetki) udało się odzyskać dopiero w grudniu 2003 r. Ofiarą niekompetencji stał się również Roman Kluska, były prezes Optimusa, który został nawet tymczasowo aresztowany.

Zwrot podatku to za mało

W połowie 2005 r. Optimus uznał, że zwrot podatku nie rekompensuje strat poniesionych przez firmę. W listopadzie ub.r. złożył do Izby Skarbowej w Krakowie wniosek o odszkodowania w kwocie 35,7 mln zł za niesłusznie podjęte decyzje podatkowe. Dyrektor Izby Skarbowej odmówił wypłaty, uzasadniając, że Optimus nie jest stroną sporu, dlatego nie może występować z roszczeniem.

Ratunek w Grupie Onet?

Jest to konsekwencja rozdzielenia w 2002 r. "starego" Optimusa na Grupę Onet.pl i Optimusa. Następcą prawnym jest pierwsza z nowo powstałych firm i to ona, zdaniem fiskusa, ma mandat do występowania z ewentualnym roszczeniem. - Zdecydowaliśmy, że to my, jako Optimus, złożymy wniosek, bo to nasza firma została pokrzywdzona decyzjami Izby Skarbowej - powiedział Piotr Lewandowski, dyr. pionu strategii spółki. Przyznał, że w obecnej sytuacji Optimus poważnie zastanowi się, czy nie zwrócić się do Grupy Onet.pl z prośbą o wsparcie w sporze. Alternatywą, również braną pod uwagę, jest wystąpienie z powództwem do sądu powszechnego. - Musimy skonsultować ten temat z naszą kancelarią prawną. Dopiero wtedy zdecydujemy, który wariant wybierzemy - podsumował P. Lewandowski.