Stalprofil poinformował o zawarciu porozumienia handlowego z Mittal Steel Poland. Będzie sprzedawać w tym roku blachy i rury hutniczego koncernu, a wartość umowy szacowana jest na około 60 mln zł netto.
- Mittal Steel Poland jest naszym podstawowym dostawcą. Dokonujemy u niego około 70% zakupów. Tegoroczne będą tylko nieznacznie większe niż w 2005 r. - mówi Arkadiusz Kaliński, wiceprezes Stalprofilu. W ubiegłym roku kontrakty z Mittalem były negocjowane kilkakrotnie, teraz hutniczy gigant powraca do zawierania umów rocznych. Jest jednocześnie głównym akcjonariuszem Stalprofilu, ma ponad 32% głosów na WZA.
Zdaniem wiceprezesa A. Kalińskiego, dominacja Mittal Steel w strukturze dostawców jest naturalna i nie zagraża monopolizacją. - Mittal Steel Poland wytwarza 70% stali w Polsce. Już w zeszłym roku zaczęliśmy dywersyfikować źródła zaopatrzenia, m.in. zwiększając do 22% udział importu. Zamierzamy kontynuować tę strategię - mówi A. Kaliński. Jak zapewnia, Stalprofil zaopatruje się u innych producentów w wyroby, których nie oferuje Mittal Steel Poland. Kupuje też od nich wtedy, gdy proponują korzystniejsze warunki niż Mittal.
Spółka przedłużyła trzema aneksami umowy kredytowe z Kredyt Bankiem. Do 25 stycznia przyszłego roku Stalprofil może pożyczyć do 30 mln zł na bieżącą działalność gospodarczą. - Udział kredytów w finansowaniu działalności jest daleko mniejszy niż jeszcze dwa lata temu, kiedy - oprócz handlu wyrobami stalowymi - zajmowaliśmy się zaopatrywaniem hut - mówi A. Kaliński. Sprzedaż koksu hutom była na tyle mało rentowna, że Stalprofil - pod wpływem głównego akcjonariusza - zrezygnował z niej.
Inwestorzy dobrze przyjęli komunikaty spółki. Wczoraj kurs wzrósł o 2,7%, do 11,45 zł.