PEP, poza Puckiem, ma już dwa projekty na Pomorzu Zachodnim i jeden na Mazurach. Budowa nowych farm powinna dać do 90 MW. Inne rozważane dziś lokalizacje dotyczą Pomorza Środkowego i Podkarpacia. Łącznie spółka chce wybudować farmy, które będą wytwarzać 150 megawatów. Partnerem przy nowych projektach będzie deweloper energii wiatrowej - firma EPA ze Szczecina. Dodatkowe 150 MW mają wytwarzać farmy, które PEP chce kupić.

- Łącznie chcemy produkować 300 MW energii wiatrowej. Przy dzisiejszych cenach powinniśmy uzyskiwać ponad 200 mln zł rocznie - mówi Michał Kozłowski, członek zarządu PEP. Jeżeli spółka zrealizuje te plany, energia wiatrowa będzie podstawowym źródłem przychodów przedsiębiorstwa.

Dziś krajowy rynek energii wiatrowej może wytworzyć ok. 63 MW. Według szacunków spółki, do końca 2010 r. powinien wzrosnąć do 1 tys. MW. Skąd ten optymizm? - Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju ocenia, że 30% powierzchni Polski nadaje się do pozyskiwania energii wiatrowej. Dodatkowo, według danych Wind Force 12 Report, Polska jest na 13. miejscu na świecie wśród krajów, które mogą odegrać decydującą rolę w rozwoju tego rynku - twierdzi Michał Kozłowski. Do wzrostu zainteresowania energią wiatrową przyczyniają się też sprzyjające regulacje Unii Europejskiej, rosnący popyt i ceny elektryczności.