Reklama

Socjalne negocjacje

Giełdowy Ciech chce więcej czasu na negocjacje w sprawie pakietu socjalnego dla prywatyzowanych Zakładów Chemicznych Zachem. Wniosek inwestora poparły związki zawodowe. Problem w tym, że w tej sprawie milczy Nafta Polska.

Publikacja: 07.02.2006 06:49

Ciech otrzymał wyłączność negocjacyjną w sprawie zakupu 80% akcji bydgoskich ZCH Zachem w połowie grudnia ub.r. Nafta Polska, która prowadzi proces prywatyzacji, wyznaczyła giełdowej spółce czas do 3 lutego na uzgodnienie parametrów transakcji. Choć termin minął w ubiegły piątek, umowy nie parafowano.

Związkowy pistolet

Powód? Działające w ZCh Zachem związki zawodowe oraz zarząd Ciechu w piątek (tego dnia upływał termin) wystąpili wspólnie do Nafty Polskiej o przedłużenie wyłączności negocjacyjnej na okres od 13 do 24 lutego. W tym czasie ma dojść do dwóch spotkań negocjatorów. Ale choć strony wyraziły wolę kontynuowania rozmów, jest jeszcze sporo rozbieżności. Związkowcy chcą, aby pakiet socjalny objął pracowników trzech kluczowych zakładów: Zachem oraz jego spółkach córkach: Zachem-Barwniki i Zachem UCR (służby pomocnicze). Ciech godzi się na gwarancje tylko dla zatrudnionych w spółce matce, co oznacza, że bez ochrony byłoby 407 osób (ok. 24% zatrudnionych). Nie uzgodniono również kilku kluczowych kwestii: długości okresu ochronnego, systemu wynagrodzeń oraz warunków programu dobrowolnych odejść.

Problem w tym, że nie wiadomo, czy do negocjacji dojdzie. Zarząd Nafty Polskiej, choć wie o prośbie o przedłużenie wyłączności negocjacyjnej dla Ciechu, na razie milczy w tej sprawie. Trzeba jednak pamiętać, że sam jest w trudnym położeniu. Sejmowa Komisja Skarbu Państwa uchwaliła bowiem niedawno dezyderat do premiera Marcinkiewicza (pełni obowiązki ministra skarbu), w którym wzywa go do wstrzymania procesu prywatyzacji spółek Wielkiej Syntezy Chemicznej, w tym ZCh Zachem. A na tym samym posiedzeniu posłowie ostro krytykowali Ciech za jego powiązania z lewicowym układem. Poprzednie władze Nafty zastrzegły wcześniej, że gdyby nie udało się osiągnąć porozumienia z Ciechem, rozpocznie rozmowy z jego konkurentem, niemiecką firmą Petro Carbo Chem.

Organiczna noga

Reklama
Reklama

Ciechowi, choć kondycja finansowa Zachemu nie jest ostatnio najlepsza, bardzo zależy na przejęciu bydgoskich zakładów. Na tyle, że według nieoficjalnych informacji, giełdowa spółka zaoferowała 120-130 mln zł za 80% akcji, czym przebiła ofertę niemieckiego konkurenta (dodatkowe 150 mln zł potrzebne jest na inwestycje). Zarząd Ciechu chce bowiem w oparciu o przejęte ZCh Zachem i ZCh Organika-Sarzyna (wyłączność mija na początku marca) zbudować w tym roku dział organiczny, drugą po sodowej, główną nogę chemicznej spółki. Nowe spółki, produkujące m.in. żywice, środki ochrony roślin, półprodukty (TDI i EPI) zwiększyłyby przychody grupy o ok. 1,3 mld zł, czyli więcej niż o połowę. Bez nich marzenie Ludwika Klinkosza, prezesa Ciechu, o stworzeniu z giełdowej spółki wiodącego producenta chemikaliów bazowych w Europie Środkowowschodniej, może się szybko nie zmaterializować.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama