W IV kwartale szczególnie wysokich zysków należy się spodziewać po bankach. Według obliczeń DI BRE Banku, cały sektor poprawi wyniki netto o 25%. Zdecydowanie powyżej tej dynamiki powinny być rezultaty Kredyt Banku (+ 78,6%), Banku Handlowego (+71,8%) oraz BPH (+46,8%). - Banki pokażą dobre wyniki, głównie dzięki rynkowi detalicznemu i lepszej sprzedaży - mówi Andrzej Powierża z BDM PKO BP. Jego zdaniem, również w 2006 r. wyniki banków będą dobre. Przede wszystkim powinien im sprzyjać wysoki popyt na kredyty hipoteczne i konsumpcyjne. - Zyski może obniżyć jedynie spadek marż odsetkowych oraz koszty ryzyka kredytowego - dodaje.

Z blue chips niewątpliwie najlepszymi wynikami będzie mógł się pochwalić KGHM. - Spółka miała rekordowe zyski ze względu na rosnące ceny miedzi - przypomina Tomasz Bardziłowski z CA IB Securities. W IV kwartale średni kurs metalu na giełdzie londyńskiej wyniósł ponad 4,1 tys. dolarów za tonę. Tym samym był o 10% wyższy niż kwartał wcześniej. Spośród spółek surowcowych gorzej wypadł Orlen. Analitycy szacują, że jego zysk netto spadł o 1/4.

Powodów do zmartwień nie będą mieli akcjonariusze firm budowlanych. Potrojenia zysku w IV kwartale oczekuje się od GTC, które realizuje intratne projekty nie tylko nad Wisłą, ale również w takich krajach, jak: Czechy, Węgry, Rumunia, Serbia i Chorwacja. Na plus powinien wyjść Budimex. Analitycy szacują zysk netto na 3,3 mln zł. Na ożywieniu w branży budowlanej korzysta również Cersanit. Zysk powinien się zwiększyć o połowę, głównie dzięki utrzymaniu marży operacyjnej na poziomie wyższym od konkurencji.

Ostatni kwartał trudno zaliczyć do "wystrzałowych" w branży informatycznej. - Wyniki IT są zgodne z oczekiwaniami. Ze względu na duży udział kontraktów hardware?owych sprzedaż była lepsza, ale marże niewielkie - zauważa Paweł Puchalski z DM BZ WBK. Z tego powodu część spółek zanotowała w IV kwartale gorsze zyski niż w tym samym okresie 2004 r. Perspektywy są jednak dobre. - W następnych kwartałach branża powinna zyskiwać ze względu na wzrost gospodarczy w Polsce, efekty przejęć i spłatę zobowiązań - dodaje P. Puchalski. Gorsze perspektywy ma Telekomunikacja Polska. - Wpływy z telefonii stacjonarnej systematycznie spadają, rosną z transmisji danych i telefonii komórkowej. Ale coraz wolniej ze względu na postępujące nasycenie rynku i coraz większą konkurencję - twierdzi Michał Buczyński z Millennium DM.