Apator do połowy marca powinien kupić niemiecką firmę, producenta tzw. liczników przedpłacowych. - Faktycznie jesteśmy blisko sfinalizowania transakcji - twierdzi prezes Janusz Niedźwiecki. Dzięki tej akwizycji polska spółka zapewni sobie dostęp do rynku naszego zachodniego sąsiada. W Niemczech liczniki przedpłacowe na energię są bardzo popularne. Przejęcie niemieckiej firmy pozwoli więc Apatorowi na dalszy wzrost. Czy grupa kapitałowa będzie się nadal poszerzać? - Mamy na oku firmy produkujące wodomierze. Zobaczymy, co z naszych zamierzeń wyjdzie - mówi J. Niedźwiecki.
Operacyjna poprawa
Zarząd Apatora zakładał, że w 2005 r. skonsolidowane przychody wyniosą 276 mln zł, a zysk netto w granicach 42-44 mln zł. Oznacza to, że zysk na akcję wyniesie 16,10-16,87 zł. Wiadomo już, że firma przekroczy prognozy. Po trzech kwartałach 2005 r. zysk netto grupy wyniósł ponad 40 mln zł. Z naszych informacji wynika, że w całym 2005 r. może sięgnąć 50 mln zł. To dawałoby 15,5 zł na walor. Jaki może być tegoroczny zarobek? - Za około dwa tygodnie podamy prognozy. Mogę zdradzić jedynie, że na poziomie operacyjnym wynik będzie znacznie wyższy - mówi J. Niedźwiecki.
Nasze informacje wskazują, że wynik netto będzie w 2006 r. podobny do tego z 2005 r. Wtedy jednak na jego wysokość wpłynęło jednorazowe zdarzenie, czyli naliczenie ujemnej wartości przejętych firm Metrix i KFAP. To spowodowało wzrost zysku o kilkanaście milionów złotych. - W tym roku jednorazowych wpływów nie będzie. Wszystko zostanie wypracowane z podstawowej działalności - komentuje prezes spółki.
Wyższa dywidenda