Od przełomu roku, przez około trzy tygodnie, można było obserwować spektakularny wzrost kursu Biotonu. Papiery zyskały w tym okresie aż 63%, osiągając rekordowy pułap 18,5 zł (nawet 19,85 zł w trakcie sesji). Wzrostowi towarzyszyły wysokie obroty, przekraczające niejednokrotnie 2,5 mln papierów na sesji (1,4% kapitału). Impulsem do zakupu stawała się niemal każda informacja podawana przez spółkę. Analitycy zwracali uwagę, że wzrost zainteresowania Biotonem nie ma podstaw i wielokrotnie dyskontowane są te same informacje, o czym pisaliśmy i my. Zaznaczali, że nieunikniona jest korekta. Rozpoczęła się ona wkrótce po osiągnięciu szczytu - 24 stycznia. Od tego czasu, z małymi przerwami, kurs Biotonu powoli zniżkuje. W ciągu minionych trzech tygodni akcje spółki straciły 17,6%. Na poniedziałkowym zamknięciu płacono za nie 15,25 zł. - Przy braku fundamentalnych informacji część inwestorów zdecydowała się na realizację zysków - mówi Krzysztof Radojewski, analityk DI BRE Banku. Inni analitycy, zapytani o przyczynę wzrostu, odpowiadali, że najpierw trzeba by było sobie odpowiedzieć, co tak naprawdę spowodowało, że kurs akcji Biotonu został tak bardzo wywindowany. Dodają, że spółka ma potencjał, jednak efekty jej inwestycji mogą być widoczne dopiero za kilka lat.
Pod koniec 2005 r. Bioton sfinalizował transakcję, dzięki której będzie mieć 44,7% kapitału w singapurskiej firmy biotechnologicznej SciGen. W tym roku, po ogłoszeniu wezwania, przejmie nad nią kontrolę. Ma to pomóc Biotonowi w wejściu na azjatyckie rynki, w tym kluczowy rynek chiński, gdzie chce sprzedawać swój główny produkt - rekombinowaną insulinę ludzką. Firma ma na celowniku także bliższe rynki. Zainwestowała w budowę fabryki w Rosji. Plany zakładają, że produkcja ruszy tam w 2007 r. Jednak już w tym roku spółka chce sprzedawać w Rosji gotowe formy insuliny. Na koniec 2007 r. Bioton chce mieć 5-proc. udział (licząc ilościowo) w światowym rynku insuliny.
Obecna fala spadkowa notowań jest najsilniejsza od października ub.r. Wówczas trzeba było poczekać ponad dwa miesiące, by kurs pokonał poprzedni szczyt. Wczoraj notowania zbliżyły się do wsparcia wynikającego z linii trendu wzrostowego (na poziomie ok. 14,8 zł). Po jego ewentualnym przebiciu będzie można oczekiwać spadku nawet do wspomnianego październikowego maksimum - 12,3 zł.