Ballinger Capital będzie zarządzał majątkiem Fund.1, Victorii i Fortuny do końca marca, choć zgodnie z zawartymi umowami mógłby to robić do najbliższych WZA każdego funduszu.
- Uważamy za nieetyczne pobieranie wynagrodzenia na poziomie 20-30% aktywów netto NFI. Dlatego zawarliśmy porozumienie, które skraca okres świadczonych przez nas usług - powiedział Jerzy Maślankiewicz, prezes Ballinger Capital. W chwili wygaśnięcia umowy spółka prawdopodobnie będzie musiała zakończyć działalność, gdyż przychody osiąga jedynie z zarządzania funduszami. - Udziałowcy nie podjęli jeszcze decyzji co do dalszych losów Ballinger Capital. Widzę dwa wyjścia. Możemy pozyskać do zarządzania nowe fundusze lub zlikwidować spółkę - zauważył Jerzy Maślankiewicz. Ze względu na topniejące aktywa wszystkich NFI to pierwsze rozwiązanie jest jednak mało realne.
Spadek aktywów
Od 1 kwietnia władze Fund.1, Victorii i Fortuny będą samodzielnie zarządzać majątkiem funduszy. Co to oznacza? Przede wszystkim zdecydowanie mniejsze tempo zniżki aktywów netto. W ostatnich miesiącach ich wartość drastycznie spadła ze względu na zakup własnych akcji w ramach ogłaszanych wezwań. W Fund.1 aktywa netto na koniec 2005 r. wynosiły 12,5 mln zł (na koniec III kwartału 91,6 mln zł), a w Fortunie 14,6 mln zł (110,5 mln zł). Jedynie w Victorii były wyższe - 77,7 mln zł (kwartał wcześniej 63,5 mln zł), ale i w tym przypadku ze względu na rozliczenie wezwania wkrótce nastąpi znaczący ich spadek.
Co dalej z NFI?