Według wiceprezesa Kazimierza Małeckiego, oczekiwania rynku, że zyski będą rosnąć w 20--proc. tempie, są nadmierne. - Jeszcze trzy lata temu bank realizował program naprawczy - przypomniał K. Małecki. - Trudno u progu roku powiedzieć, czy bank osiągnie kolejny raz dwucyfrowy wzrost zysku brutto i netto. Im wyższe wyniki, tym trudniej to zrobić - dodał.
Na jaką dywidendę mogą liczyć akcjonariusze PKO BP? Wiceprezes podtrzymał wcześniejsze deklaracje, że bank chce wypłacać ją co roku i chce, by mieściła się w przedziale 20-40% zysku. - To będzie zależało od naszych akwizycji. Jeśli do podjęcia decyzji o kwocie dywidendy nie sfinalizujemy żadnego projektu, możliwe jest wypłacenie kwoty nawet większej od 40% - stwierdził K. Małecki.
3,5 mld zł na przejęcia
Oprócz uczestnictwa w prywatyzacji serbskiego Vojvodjanska banka, PKO BP stara się o odkupienie od UniCredito Italiano chorwackiego Splitska Banka. Wiceprezes poinformował, że PKO BP jest na krótkiej liście inwestorów zainteresowanych zakupem Splitskiej. Jak powiedział, "prowadzimy wiele rozmów" w sprawie przejęć. Chodzi przede wszystkim o prywatyzację banków na Bałkanach. Według K. Małeckiego, powiększenie udziału na Ukrainie (PKO ma tam Kredobanka, kupiony w 2004 r. od Kredyt Banku) byłoby możliwe nie dzięki prywatyzacji, ale przez odkupienie jakiegoś banku od prywatnych właścicieli.
Z uwzględnieniem ubiegłorocznego zysku PKO może przeznaczyć na zagraniczne inwestycje ok. 3,5 mld zł.
Niebawem PKO ma podpisać umowę o współpracy z Pocztą Polską. - Zakłada wyłącznie współpracę biznesową. Nie mówi nic na temat związków kapitałowych. Połączenie kapitałowe na razie zresztą nie jest możliwe, bo Poczta ma inny status od PKO - zauważył K. Małecki. Poczta jest przedsiębiorstwem państwowym.