Rozmowy o akwizycjach prowadzą Farmacol i Torfarm. - Zakładamy, że do końca tego roku sfinalizujemy przynajmniej jedną transakcję - mówi Piotr Sucharski, członek zarządu Torfarmu. Z kolei Krzysztof Gadzała, dyrektor biura zarządu Farmacolu, twierdzi: - Jesteśmy zdeterminowani na tyle, aby jakąś spółkę przejąć. W ostatnich miesiącach perspektywa ta jest coraz bardziej optymistyczna, bo tym razem pojawiła się także wola drugiej strony na przeprowadzenie transakcji. Giełdowe firmy mogą być zainteresowane zakupem m.in. Hurtapu, Itero czy Apofarmu.
Cel poza giełdą
Piotr Sucharski nie ukrywa, że Torfarmu nie interesują dystrybutorzy posiadający własne apteki, bo nie chce konkurować z klientami. Wśród takich firm są notowane na giełdzie: Farmacol, Polska Grupa Farmaceutyczna (PGF), czy Prosper. Wygląda więc na to, że celem przejęcia jest hurtownia spoza rynku publicznego. P. Sucharski nie zaprzecza. Taki scenariusz jest tym bardziej prawdopodobny, że według analityków, na naszym rynku będą przejmowani mniejsi dystrybutorzy, których sytuacja jest coraz trudniejsza. - Marże na tym rynku spadły już tak bardzo, że małe firmy, o ile nie działają w jakiejś niszy, nie są w stanie przetrwać. Dlatego powinny się łączyć - mówi Hanna Kędziora, analityk BDM PKO BP.
Różne podejście
Farmacol od roku rozmawia z firmami, które mógłby kupić. Niewykluczone że w grę wchodzi większa transakcja, bo spółka deklarowała, że na inwestycje chce przeznaczyć w tym roku 100 mln zł. Największy na rynku PGF ostrożnie odnosi się do tematu ewentualnych przejęć innych firm. - Spółka była pierwszym i najważniejszym ośrodkiem konsolidacji w sektorze. W dalszym ciągu obserwujemy, co dzieje się na rynku. Jesteśmy jednak w tej dobrej sytuacji, że mamy silną pozycję we wszystkich rejonach kraju i możemy skupić się na tym, by ewentualne akwizycje przyniosły jak największe korzyści naszym akcjonariuszom - tłumaczy Jacek Szwajcowski, prezes PGF.