Sam bank ma 16 lat i przeszedł w tym czasie wiele przeobrażeń, łącznie z dwukrotną zmianą nazwy (ostatnio z BIG Bank Gdański na Millennium). Zaczynał jako bank korporacyjny. Obsługa firm była specjalnością Banku Inicjatyw Gospodarczych. Po przejęciu Banku Gdańskiego w 1997 r., konsekwentnie zaczął zmierzać w kierunku usług dla klientów indywidualnych.

Zdaniem długoletniego prezesa i założyciela banku - Bogusława Kotta, nadeszły czasy specjalizacji. Millennium postawił na kredyty hipoteczne. Niezauważany wcześniej przez konkurencję, w dwa lata doszedł do 10--proc. udziału w rynku finansowania mieszkań, zajmując na nim trzecie miejsce. Z usług banku korzysta 663 tys. osób indywidualnych, ponad 6 tys. dużych przedsiębiorstw oraz 275 tys. klientów internetowych. Bank - przekonany, że udziały w rynku są skorelowane z wielkością sieci placówek - zdecydował się na jej rozbudowę. Do końca 2008 r. obecna liczba punktów obsługi ma wzrosnąć z ok. 350 do 500. 60 nowych Millennium otworzy jeszcze w tym roku. Rozbudowie sieci będzie towarzyszyć zmiana logo i ujednolicenie go ze znakiem inwestora strategicznego - portugalskiego banku BCP (kontroluje 50 proc. kapitału). Choć to wyjątkowo rzadko spotykane, to właśnie BCP przejął pomysł na nazwę Millennium od polskiego banku.

Czy powiększenie sieci placówek przełoży się na wzrost udziału Millennium w rynku? Czas pokaże. Obecnie spółka zajmuje ósme miejsce w sektorze pod względem wartości aktywów, (to oznacza 4,5-proc. udział w rynku) i siódme, jeśli chodzi o poziom kapitałów. I właśnie solidną bazę kapitałową analitycy podkreślają jako jedną z zalet banku. Wskazują też na dobrze sprofilowaną definicję biznesu. Inwestorzy natomiast mogą lubić spółkę, szczególnie w ostatnim czasie, za sowite dywidendy. Z zysku za 2004 r. otrzymali 28 groszy, a teraz zarząd zapowiedział wypłatę 54 groszy. Przy kursie, który na początku minionego roku wynosił 3,32 zł, a aktualnie kształtuje się w granicach 6-7 zł - daje to stopę dywidendy na poziomie 7-9 proc.