Hossa na szerokim rynku sprawia, że rekomendacje "kupuj" i "akumuluj" sprawdzają się generalnie lepiej, niż gdyby na rynku panowałaby kiepska koniunktura. Prawdziwym testem dla analityków są w tej sytuacji spółki takie jak Agora, której akcje drożały przez większość ubiegłego roku, a w tym roku taniały gwałtownie o 28,6 proc. Najbliżej przewidzenia tego czarnego scenariusza byli analitycy CDM Pekao, którzy w październiku zalecili redukowanie papierów Agory, argumentując to niepewnością związaną z kosztowną inwestycją w dziennik "Nowy Dzień". To właśnie ten projekt okazał się później "kulą u nogi" Agory, która ostatecznie wycofała się z wydawania nowej gazety. CDM nie poszedł jednak za ciosem i w końcu stycznia tego roku zmienił rekomendację na "trzymaj", podczas gdy właśnie wtedy zaczynała się gwałtowna przecena. Nawet jednak na Agorze można było szybko zarobić, kierując się rekomendacją "kupuj" wydaną w połowie października przez CA IB. Chodzi o to, że analitycy tego biura trafnie określili poziom docelowy kursu - 73 zł. Na tej właśnie wartości zatrzymała się przejściowa zwyżka na początku tego roku.
Nie tylko blue chips
Rekomendacje wydawane dla spółek z WIG20 to tylko część wszystkich zaleceń. Niektóre domy maklerskie w ogóle nie zajmują się akcjami blue chips, a inne z kolei koncentrują się przede wszystkim właśnie na nich. Rekomendacje dla największych spółek zdominowały trzy instytucje: CA IB, KBC Securities oraz DM BZ WBK. Łącznie wydały one aż 70 proc. wszystkich zaleceń "kupuj" dla firm z WIG20 w IV kw. ub.r. Polem do popisu dla analityków były często jednak mniejsze spółki, których notowania potrafią zmieniać się bardzo szybko.
W licznej, ale nie cieszącej się większym zainteresowaniem analityków branży budowlanej, trafna okazała się rekomendacja "kupuj" dla Mostostalu Export, wydana w połowie października przez BM BPH. W momencie jej opublikowania akcje spółki kosztowały 1,35 zł. Tymczasem 9 marca (kiedy BM BPH zmieniło rekomendację na "redukuj") notowano je już po 1,95 zł, co oznacza zwyżkę o 44 proc. Rację mieli też analitycy Millennium DM, którzy w końcu listopada zalecali kupno walorów innej spółki budowlanej - Prochemu. Od tego czasu jej kurs podskoczył już o 43 proc.
Klienci Millennium DM mogą być też przynajmniej częściowo zadowoleni z pozytywnych ocen wystawionych przez tę instytucję dla branży cukierniczej. Gdy na początku grudnia ub.r. analitycy Millennium zalecali kupno akcji Wawelu, kosztowały one niespełna 160 zł. Teraz notowane są po ponad 230 zł. We wzrostowym trendzie znajdują się też notowania Mieszka, które otrzymały w grudniu rekomendację "akumuluj". Zdecydowanie gorzej wypadło natomiast pozytywne zalecenie dla Jutrzenki, która w styczniu i lutym staniała aż o 30 proc. Co prawda późniejsze silne odbicie pozwoliło odrobić część tych strat, ale Jutrzenka wciąż jest notowana kilka procent poniżej poziomu z dnia opublikowania rekomendacji. Poza tym w połowie lutego analitycy zaktualizowali poprzednie zalecenie. Chociaż nadal brzmi ono "akumuluj", to jednak wycena została znacznie obniżona - z 98 zł do 75,7 zł.