Grupa Ferrovial, druga w Hiszpanii firma budowlana, akcjonariuszom BAA proponowała 810 pensów za walor, zaś amerykański bank inwestycyjny Goldman Sachs (prawdopodobnie z potentatem ubezpieczeniowym American International Group) gotów był zapłacić 870 pensów. Zarząd i rada nadzorcza brytyjskiej firmy, zarządzającej m.in. lotniskiem Heathrow i Gatwick, odrzuciły obie propozycje. Wielu inwestorów spodziewa się, że zainteresowane przejęciem BAA firmy nie powiedziały ostatniego słowa i cena akcji będzie rosła.
Jednocześnie Hank Poulson, szef Goldman Sachsa, czołowego gracza w bankowości inwestycyjnej, ostrzegł swoich współpracowników, aby byli ostrożni w korzystaniu z pieniędzy firmy do finansowania wrogich przejęć.
Jego oświadczenie zostało upublicznione po serii porażek Goldman Sachsa na rynku brytyjskim. Amerykański bank próbował przejąć stację ITV, operatora sieci pubów Mitchells&Butlers oraz Associated British Ports, firmę zarządzającą portami morskimi.
Jeśli pojawią się kolejne oferty przejęcia kontroli nad BAA, kierownictwu tej spółki będzie coraz trudniej po prostu je odrzucać. Niektórzy akcjonariusze oczekują, że management przedstawi plan swoich zamierzeń, jak będzie zwiększał przychody i zyski.
Od momentu zaprezentowania oferty przez Ferrovial (akcjonariusz Budimeksu) o wartości 8,75 mld funtów szterlingów akcje brytyjskiej spółki podrożały o 28 proc. Dlatego Goldman Sachs i jego partnerzy (m.in. kanadyjskie fundusze emerytalne) 16 kwietnia zaproponowali już 9,4 mld funtów. Kierownictwo BAA wciąż jednak twierdzi, że wycena nie odzwierciedla wartości firmy.