Osiągnięcia pierwszego kwartału spółki - dystrybutora farmaceutyków mówią same za siebie. Ponad 11-proc. wzrost przychodów ze sprzedaży, niemal 3,5-krotna poprawa wyniku z działalności operacyjnej w porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku. Zysk netto na poziomie 3,2 mln zł w porównaniu z 1,3 mln zł w 2005 r. - To lepszy wynik niż prognozowałem. Zarówno pod względem zysku operacyjnego, jak i zysku netto. Rynek zareaguje pozytywnie - komentuje Krzysztof Radojewski, analityk z Domu Inwestycyjnego BRE Banku.
Jest zysk, będzie dywidenda
Dopiero od wczoraj wiadomo, że wypracowany w 2005 roku zysk w 30 procentach zostanie przeznaczony na dywidendę dla akcjonariuszy (2,7 mln). Za każdą posiadaną akcję inwestorzy otrzymają po 1 zł. - Budujemy wizerunek firmy, która dzieli się zyskami z akcjonariuszami - tłumaczy Kazimierz Herba, prezes spółki. Jakie są przyczyny aż tak dobrych osiągnięć I kw.? - Skrupulatnie kontrowaliśmy koszty działalności i podnieśliśmy marżę na sprzedaży, rentowność operacyjna wzrosła z 0,3 do 0,9 proc. - mówi Piotr Sucharski, wiceprezes zarządu Torfarmu.
Zdobywanie rynku
Spółka ma ambicję pozyskiwać rynek również poprzez przejęcia. Zapowiada, że być może pierwsze z nich nastąpi już w drugiej połowie tego roku. - Prowadzimy bardzo zaawansowane rozmowy w sprawie przejęć ze spółkami, które mają podobną ideologię do naszej, tzn. nie posiadają własnych aptek. Transakcje chcemy sfinansować za pomocą środków własnych bądź emisji kierowanej do dotychczasowych akcjonariuszy tych firm - zdradza prezes Herba.