Reklama

Minister skarbu chce dalszej prywatyzacji Polic i Puław

W tym roku mają być sprzedane kolejne akcje firm tzw. wielkiej syntezy chemicznej

Publikacja: 12.05.2006 07:52

Ilu akcji Polic, a ilu Puław może się pozbyć Skarb Państwa? W każdej spółce ma ok. 70 proc. Czy papiery trafią na giełdę? A może do inwestora strategicznego lub finansowego?

Pozostają domysły

- Coraz bardziej prawdopodobna wydaje się koncepcja sprzedaży PGNiG resztówki Puław - uważa Flawiusz Pawluk, analityk z DM BZ WBK. - Jeśli patrzeć na tę sprawę oczami ministra Skarbu Państwa, to dostrzec można same plusy - dodaje. Prywatyzacja da przychody budżetowi, a nie pozbawi rządu wpływu na spółkę, bo PGNiG jest przecież wciąż kontrolowanym przez Skarb Państwa podmiotem.

Kto na tym zyska

Plusy można dostrzec także z punktu widzenia PGNiG. Oto spółka, która ma potężne zasoby pieniężne, staje się inwestorem w przedsiębiorstwie, które jest głównym odbiorcą jej towarów. A przypomnijmy, że Puławy zabiegają wciąż o alternatywne źródła dostaw. Zdaniem Flawiusza Pawluka, Puławy niekoniecznie na tym wygrają. - Taki inwestor oznacza pozbawienie spółki szans na dywersyfikację dostaw surowca. W sytuacji mocnego złotego może nieść ze sobą ryzyko zmniejszenia rentowności biznesu - uważa analityk. Jednak zdaniem Andrzeja Pasławskiego z BDM PKO BP, zapowiedz dokończenia prywatyzacji to dobra wiadomość dla akcjonariuszy Puław i Polic. - Wprowadzenie resztówek na GPW to większy free float - argumentuje. - Inwestor zarówno strategiczny, jak i finansowy to szanse na rozwój - dodaje.

Reklama
Reklama

Zarządy się cieszą

- To jest proces nieunikniony - mówi o prywatyzacji spółek chemicznych Mirosław Bachórski, prezes Polic. - W branży chemicznej następuje teraz konsolidacja. Nasza firma jest zbyt mała, żeby ten proces miał ją ominąć - uważa Marcin Buczkowski, wiceszef Puław.

Nie chce jednak komentować zapowiedzi dokończenia prywatyzacji spółki.- Na razie za mało wiemy, żeby komentować ten pomysł - uważa. Jego zdaniem, każda forma prywatyzacji jest ważna i każdą należy poważnie rozpatrzyć. Uważa, że sprzedaż należących dziś do państwa akcji to korzyść dla Puław. - Proces restrukturyzacji w spółce państwowej rządzi się innymi prawami niż w firmie prywatnej - wyjaśnia.

- Dalsza prywatyzacji naszej firmy jest wskazana, choć proces trzeba przeprowadzić ostrożnie i rozważnie - deklaruje Mirosław Bachórski. Od przyszłego inwestora oczekuje głównie akceptacji programu inwestycyjnego, który już zyskał aprobatę rynku kapitałowego. Chodzi o inwestycje, które spółka zapowiedziała przed debiutem giełdowym.

Komentarz

Źeby potem nie żałować

Reklama
Reklama

"Parkiet"

Tylko w tym roku wartość mniejszościowego pakietu Skarbu Państwa w KGHM zwiększyła się

o ponad 6 mld zł. To ok. jednej piątej zaplanowanego na ten rok deficytu budżetowego. O tyle można byłoby go obniżyć, gdyby państwo pozbyło się teraz udziałów w kombinacie. Jedną z cech giełdy jest jej cykliczność - okresy dobrej koniunktury przeplatają się z gorszymi czasami. Obecna hossa na giełdzie i rynku surowców też w nieskończoność trwać nie będzie. Zamiast szukać dochodów w podwyżkach akcyzy

czy podatków warto wykorzystać sprzyjający okres do pozbycia się "resztówek". Taka okazja może szybko się nie powtórzyć.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama