Reklama

Amica idzie na Wschód

Na rynkach wschodnich firma realizuje niemal połowę sprzedaży eksportowej, która w pierwszym kwartale 2006 roku wyniosła prawie 39 mln euro

Publikacja: 23.05.2006 06:27

Dzisiaj władze Amiki podpiszą list intencyjny w sprawie budowy fabryki kuchenek w Rosji. Zostanie też zarejestrowana nowa spółka.

Zakład będzie znajdował się w mieście Wielikij Nowgorod, niecałe 200 km od Sankt Petersburga. - Wybraliśmy to miejsce ze względu na możliwości i potrzeby rosyjskiego i ukraińskiego rynku - mówi prezes Jacek Rutkowski.

Klienci są w Rosji

- Budowa fabryki kuchenek była dla Amiki wręcz koniecznością - podkreśla prezes. Obecna fabryka kuchenek we Wronkach działa na granicy swoich możliwości, pod koniec 2005 r. nie nadążała już z produkcją. - Położenie nowego zakładu ułatwi spółce logistykę na rynkach wschodnich. Jego budowa ma kosztować około 30 mln dolarów w ciągu 2-3 lat - mówi Jacek Rutkowski. W zakładzie będą produkowane wszystkie rodzaje kuchenek pod marką Hansa, obecną już na Wschodzie od kilku lat. Niewykluczone że jest to pierwsza, ale nie ostatnia tak duża inwestycja Amiki w tym regionie. Spółka zarezerwowała już działkę obok planowanej fabryki. Może ją wykorzystać pod następny zakład.- Musimy iść tam, gdzie są nasi klienci - mówi prezes. Sprzedaż za granicę generuje już grubo ponad połowę przychodów firmy.

Tempo wzrostu przychodów największego polskiego producenta AGD w I kwartale 2006 r. było niższe od dynamiki rynku. Amica zmniejszyła też nieznacznie swój udział w rynku z 18,1 proc. do 17,8 proc.

Reklama
Reklama

Grunt to marża

- Częściowo jest to zaplanowany proces - zapewnia prezes Rutkowski. Jego zdaniem, Amica miała duże udziały w segmencie bardzo taniego sprzętu, na którym jednak niewiele zarabiała. - Chcemy się nastawić na produkty, na których faktycznie zarabiamy. Jesteśmy zdecydowani nie dopuścić do spadku zysku - mówi. Dlatego też spółka skupi się na segmentach rynku, w których generuje duże marże. Takim segmentem jest m.in. sprzęt do zabudowy. Co prawda, w I kwartale spółka straciła część rynku sprzętu grzejnego do zabudowy, jednak dzięki nowym seriom zamierza odbudować swoją pozycję. - Spadek w tym segmencie wynika m.in. z faktu, że jest tu bardzo silna konkurencja, a nasz udział w rynku był bardzo wysoki (około 30 proc.). Ponadto mieliśmy lekko przestarzały design. Wprowadziliśmy jednak już nowe serie - silver i gold - i obserwujemy duże zainteresowanie nimi - wyjaśnia prezes Rutkowski.

Polski rynek mimo nasycenia, znacznie niższego niż na Zachodzie, rośnie dość powoli. - Wzrost nie jest tak szybki, jak wszyscy się spodziewali - mówi prezes Amiki - bo zaledwie o kilka procent rocznie. W zeszłym roku zanotowano wręcz spadek na rynku. - Przy tym poziomie zarobków w Polsce nie należy się nastawiać na znaczniejszą zwyżkę - mówi prezes Rutkowski. Do użytku nadal oddaje się również stosunkowo niewiele mieszkań. Amica od dawna działa za granicą - m.in. w Skandynawii, Europie Środkowej, Niemczech i wciąż szuka nowych rynków zbytu - niedawno rozpoczęła współpracę z partnerem angielskim. Promocji za granicą może się przysłużyć piłkarski KKS Lech.

Nadzieja w Lechu

- Z klubu chcemy stworzyć produkt międzynarodowy. Jesteśmy przekonani, że kadra trenera Janasa wyjdzie z grupy na mistrzostwach świata 2006. Ponadto liczymy na decyzję UEFA, przyznającą Polsce i Ukrainie prawo do organizacji mistrzostw Europy. To zwiększy zainteresowanie piłką nożną i poprawi jej biznesowy potencjał - mówi Jacek Rutkowski. Częścią strategii jest zatrudnienie w minionym tygodniu Franciszka Smudy jako trenera KKS Lech. - Smuda to nie tylko świetny trener, ale postać medialna - mówi Rutkowski. Podkreśla, że klub sportowy to dla Amiki istotny produkt biznesowy. Najbliższy rok ma być poświęcony zbudowaniu infrastruktury biznesowej, organizacyjnej i finansowej wokół klubu. Następny rok ma przynieść sukcesy Lecha, a z nimi - sukces marki.

Lider

Reklama
Reklama

z WronekAmica jest największym polskim producentem dużego AGD. Na Wschód sprzedaje produkty pod marką Hansa, a w Skandynawii - Gram. Ma teraz cztery fabryki.

W minionych miesiącach

uruchomiła nową linię

technologiczną w fabryce kuchni (2,1 mln euro) i Centrum

Dystrybucji, finansowane częściowo z funduszy UE. Przychody spółki

w I kw. 2006 r. wyniosły 244 mln zł, a zysk netto - 5,7 mln zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama