Dom Inwestycyjny BRE Banku podwyższył w raporcie z 5 czerwca rekomendację dla akcji PKN Orlen z "akumuluj" do "kupuj". W horyzoncie 9 miesięcy analitycy wyznaczyli cenę docelową na 65,6 zł. Podkreślili przy tym, że wycena metodą zdyskontowanych przepływów pieniężnych wskazuje na wartość 55 zł za akcję, a metoda porównawcza - 66,7 zł.
Michał Mierzwa z DI BRE Banku zwraca uwagę, że wycena nie uwzględnia nabycia przez PKN Orlen Możejek. Wyniki litewskiej rafinerii będą konsolidowane w I lub II kw. 2007 r. Zdaniem analityka - wpłyną pozytywnie zarówno na wycenę Orlenu, jak i wyniki grupy.
DI BRE zakłada, że koncern zarobi w tym roku na czysto 2,12 mld zł przy przychodach w wysokości 54 mld zł. W 2005 r. było odpowiednio: 4,6 mld zł zysku netto i 41, 2 mld zł przychodów. Analitycy wskazują, że bieżący rok jest znacznie słabszy dla całego sektora pod względem warunków zewnętrznych. Pomimo dynamicznego wzrostu cen ropy naftowej marże rafineryjne kształtują się mniej korzystnie, podobnie jak różnice cenowe pomiędzy ropą Ural i Brent. Analitycy oczekują wprawdzie poprawy sytuacji w kolejnych kwartałach, ale sądzą, że wyniki roczne i tak będą gorsze od zanotowanych w 2005 r.
Orlen w pierwszych 3 miesiącach tego roku osiągnął rozczarowujące 398 mln zł zysku netto i 11,3 mld zł przychodów. Zdaniem M. Mierzwy, szczególnie rozczarowujący jest segment rafineryjny (sprzedaż detaliczna, którą koncern restrukturyzuje, wciąż nie generuje stabilnych zysków). Analityk korzystnie ocenia natomiast wyniki części petrochemicznej, która dzięki wzrostowi sprzedaży poprawia zyski pomimo słabych marż.
DI BRE Banku wskazuje w raporcie również na wpływ otoczenia politycznego na sytuację spółki. Wciąż nie ma jasności, czy Skarb Państwa dokona zmian w zarządzie Orlenu. Zdaniem analityków, ewentualne zmiany w kierownictwie w tym momencie byłyby dla koncernu niekorzystne.