Reklama

Miedź na wagę złota

Na światowych giełdach obserwuje się wzrost cen miedzi, podobny do tendencji cenowych produktów naftowych. Czy ta tendencja ma charakter długookresowy, czy też jest przejawem cykliczności koniunktury?

Publikacja: 16.06.2006 09:05

Odpowiedź na to pytanie ma ważne znaczenie również dla polskiej gospodarki, gdyż na liście światowych producentów i eksporterów miedzi znajdujemy się na wysokiej, szóstej pozycji. Efektywność eksportu miedzi zależy w znacznej mierze od umiejętności prognozowania cen na rynkach światowych z dużym wyprzedzeniem, do kilku miesięcy.

Światowy popyt

przewyższy ofertę

Słaba trafność takich prognoz w ubiegłym roku wymusiła znaczące korekty budżetu KGHM na rok 2006, dokonane na początku maja. Ceny miedzi kształtują się na Londyńskiej Giełdzie Metali (LME) oraz na Giełdzie Towarowej COMEX w Nowym Jorku. Notowania LME faktycznie spełniają rolę cen światowych i są głównym przedmiotem zainteresowania polskich eksporterów. Ostatnie miesiące były szczególnie udane dla producentów metali kolorowych. 12 maja cena miedzi osiągnęła 8788 USD za tonę, co oznacza, że w stosunku do początku stycznia ubiegłego roku wzrosła o ponad 5716 USD, tj. ponad 186 proc. (!). Niewątpliwie tak wysoki wzrost cen powoduje niepewność co do wystarczającej podaży miedzi. Dla przykładu wskazać można, że Morgan Stanley donosił o możliwym deficycie miedzi na poziomie 147 tys. ton, w chwili gdy zapasy miedzi na składach LME wynosiły 90 tys. ton, Invest Bank Morgan Stanley twierdzi, że w 2006 roku światowy popyt na miedź przewyższy ofertę. Znajduje to potwierdzenie w notowaniach ceny miedzi, a także w poziomie cen aluminium i cynku, które osiągają historyczne maksima i prawdopodobnie będą nadal wzrastać w bliskiej perspektywie(1). Oczywiście dla każdego metalu sytuacja jest inna, związana z dynamiką rynku, jednak istnieją również przyczyny wspólne, które wpływają na ceny metali kolorowych. Teoria ceny tłumaczy zwykle wahania cen formułą rynkową, deficytem lub oczekiwaniem na deficyt towaru. Miedź jest towarem giełdowym, którego cena notowana jest w dolarach amerykańskich. Spadek (wzrost) wartości dolara niewątpliwie sprzyja zmianie cen metali. W ostatnich latach obserwuje się spadek wartości USD i wzrost cen metali, jednak nawet wtedy, gdy na pewien okres spadkowa tendencja uległa zmianie (jak np. w 2005 roku) i dolar się nieco umocnił, to miedź (a także cynk i aluminium) nie potaniała. W sytuacji, gdy towar jest notowany na giełdzie, poziom cen podlega różnym działaniom. Niewątpliwy wpływ ma aktywność funduszy kapitałowych, ale mogą to być również zmiany tempa wzrostu gospodarczego ważniejszych krajów, informacje dotyczące światowej koniunktury, niepokoje na rynkach papierów wartościowych, zmienna sytuacja na rynkach paliwowych. Mogą to być też inne czynniki, zdawałoby się niezwiązane z rynkiem metali kolorowych.

Dobra lokata kapitału

Reklama
Reklama

Metale i paliwa, w tym głównie ropa naftowa, są dobrą lokatą dla kapitału. Ich cenę w znaczącej mierze określa popyt, jednak nieprzewidywalny rozwój zdarzeń w krajach rynku ropy i związane z nim wahania cen paliw powodują znaczne ruchy kapitału spekulacyjnego, które skutkują we wzrostach notowań cen metali kolorowych. Również głębokie deficyty budżetowe krajów rozwiniętych (głównych konsumentów miedzi) prowadzą do wzmocnienia pozycji metali kolorowych. Obecna sytuacja gospodarcza w świecie jest mało stabilna i niebezpieczeństwo finansowych kryzysów zmusza inwestorów do szczególnej aktywności na rynkach surowcowych. Fundusze inwestycyjne wierzą w dalszy wzrost na rynkach metali kolorowych - twierdzą eksperci(2). Cała ta sytuacja przypomina czasy, gdy złoto odgrywało rolę waluty świata.

Chiny a cena

czerwonego metalu

Pewien wpływ na wzrost notowań miedzi mają zwykłe katastrofy - w rodzaju powodzi, trzęsienia ziemi lub też strajki w sektorach związanych z miedzią, jak np. zatopienie w Nowym Orleanie magazynów LME, strajki w chilijskiej spółce kolejowej Ferrocarril de Antofagasta a Bolivi i Asarco (USA), wstrzymanie wydobycia na skutek problemów energetycznych w meksykańskiej Grupo Mexico, ograniczenie mocy produkcyjnych w Zhuzhou w Chinach - zawsze one doprowadzały do wzrostu giełdowej ceny Wzrostowi cen w ostatnich latach niewątpliwie mocno sprzyja gigantyczna wręcz chłonność gospodarek państw, które legitymują się ponad 10--proc. tempami wzrostu: w Chinach konsumpcja miedzi w 2005 roku wzrosła o 20 proc., w Indiach o 13 proc. Dodatkowo w Chinach zwyżkę importu miedzi stymuluje polityka umacniania na rynku walutowym kursu juana - silny juan pozwala na większe zakupy na światowych rynkach, co z kolei stymuluje wzrost cen miedzi. Wielu ekspertów twierdzi, że to wzrost gospodarczy Chin jest fundamentalnym czynnikiem kształtującym cenę miedzi(3). Jest to dość prawdopodobne, uwzględniając fakt, że w ciągu ubiegłego roku kraje rozwinięte zanotowały spadek konsumpcji miedzi: kraje UE o 9,5 proc., USA o 6 proc., Japonia o 4,4 proc. Na taki rezultat niewątpliwie niemały wpływ miały wysokie ceny paliw i wzrastające ceny energii, bo przecież kraje Europy Zachodniej, a także Japonia i USA, tradycyjnie są ważnymi konsumentami miedzi.

Dobra koniunktura na miedź sprzyja powiększaniu rozmiarów produkcji, a przedsiębiorstwa uzyskujące znaczne dochody mogą je przeznaczać na inwestycje. M.in. chilijska Cochilco planuje do 2008 roku zainwestować w przemysł miedziowy około 15 mld USD, w ten sposób według prognoz, Chile w 2010 roku będzie produkować rocznie 6,34 mln ton miedzi wobec 5,5 mln w 2005 roku, Meksyk planuje zainwestować w najbliższych pięciu latach 2,2 mld USD (m. in. rozbudowa Penoles Milpillas, Frontera Copper?s Piedras Verder). Również Chiny inwestują w przemysł miedziowy. Jiangxi Copper planuje w ciągu pięciu lat powiększenie produkcji o 75 proc. Zapowiada to uspokojenie rynku miedzi w przyszłości. Zwiększenia mocy produkcyjnych nie przewiduje za to KGHM. Poprzedni zarząd chciał do 2009 r. przeznaczyć na inwestycje około 4 mld zł, ale głównie na zmniejszenie kosztów. Wielkość produkcji miała pozostać na obecnym poziomie.

Skutek aktywności

Reklama
Reklama

inwestorów

Mimo omówionych wyżej zjawisk makroekonomicznych, wydaje się, że taki mocny trend wzrostowy ceny miedzi nie ma obiektywnych przyczyn, a jest jedynie skutkiem aktywności inwestorów, którzy na bieżąco śledząc zmieniającą się sytuację na świecie, doprowadzili do wyjątkowo wysokiego poziomu notowań. Taki pogląd, wynikający z długookresowych analiz statystycznych(1), potwierdzają spadki notowań w ostatnim tygodniu. Ceny, które są sztucznie wygórowane, mają mało stabilny charakter i być może bliski jest scenariusz, kiedy fundusze kapitałowe znajdą inne miejsca dla swoich spekulacji, a sytuacja na rynku metali kolorowych, w tym miedzi, wróci do stanu "normalnego". Eksperci z Codelco przewidują spadek cen miedzi w ciągu najbliższych trzech lat w związku ze zwiększoną podażą, twierdząc, że w 2008 roku miedź osiągnie poziom 2500 USD.

Analizy statystyczne(1) wykazują, że w okresie dekoniunktury w latach 2000-2003 ceny miedzi były dość silnie skorelowane ze stanem autoryzowanych zapasów giełdy LME. W miarę poprawy sytuacji korelacja ta ulegała jednak zanikowi. Od połowy 2004 roku obserwowano wahania o okresie pięcioletnim, odwzorowujące z opóźnieniem około sześciu miesięcy cykl światowej koniunktury gospodarczej nałożony na średnie tempo wzrostu około 14 proc. na rok. Taki mechanizm kształtowania się cen miedzi sugeruje możliwości formułowania miarodajnych prognoz z wyprzedzeniem do kilku miesięcy.

1) Patrz www.zarz.agh.edu.pl/augustyn/publikacje.html

2) Prudential Bache Engus McMillan

3) Według dyrektora Cochilco PATRICIO

Reklama
Reklama

A. CARTAGENA, w 2010 roku rozwój rynku Chin

doprowadzi do 68-proc. wzrostu światowej

konsumpcji. W 2004 roku zużycie miedzi

w Chinach na głowę wyniosło 2,5 kg, podczas gdy w Europie wynosiło 9,5 kg.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama