zamknięciem) paradoksalnie nie świadczą dobrze o rynku. Jeśli zestawić ze
sobą wszystkie luki hossy indeksu WIG20 od połowy 1998 r., to nasuwa się
kilka ciekawych wniosków. Piątkowa luka hossy o wartości 121,29 pkt. jest
bezprecedensowa, gdyż kolejna najwyższa wartość luki to dopiero 89,7 pkt (z
poziomu 2378,40 pkt.). Piątkowa luka hossy zrobiona została niewiele ponad
miesiąc po wyznaczeniu szczytu, a wspomniana luka 89,7 pkt. jest z 17 marca
2000 roku czyli tydzień po wyznaczeniu szczytu hossy internetowej. Jako
ciekawostkę można wspomnieć, że jeśli porównamy kształt świeczek przy obu
tych szczytach, to jest niemal identyczny, zarówno przed utworzeniem luk,
jak i na sesji gdy zostały wykreślone.
Nie chodzi jednak o podobieństwo kilku świeczek. Proszę spojrzeć na daty
kolejnych rekordowych luk hossy. 17 III 2000 r. (89,7), 18 IV 2000 r.
(89,2), 2 IX 1998 r. (84,3), 16 X 2000 r. (75,4), 3 I 2000 r. (74,3), 24 IX
1998 r. (70,2), 31 V 2000 r. (65,6), 18 VIII 1998 (64,1). Nie jest
przypadkiem fakt, że 8 (nie licząc piątkowej) na 9 największych luk hossy
pojawiło się przy pęknięciu bańki internetowej (10 III 2000 r.), albo w
czasie trwania kryzysu rosyjskiego. Dziesiąta w kolejności luka hossy to 26
maja tego roku (58,14 pkt), a kolejne 5 pozycji to w 4 przypadkach znowu
bańka internetowa i oczywiście druga połowa 1998 r. Jeśli więc założymy, że
11 maja 2006 r. wyznaczyliśmy szczyty hossy,óbki 2000 sesji uznaje
za przypadkowy, to dla rozwiania wątpliwości spójrzmy na drugą stronę
medalu - "luki bessy" (zmiana na otwarcie WIG20). Spośród 16 największych
luk bessy 11 zaznaczyłem na wykresie i wszystkie były albo w czasie kryzysu
rosyjskiego, albo w czasie pękania bańki internetowej. Pozostałe 5 mieliśmy
w tym roku (!). WYKRES2.gif
Rekordowa luka bessy WIG20 wykreślona została 17 IV 2000 r., czyli około
miesiąc po szczycie hossy internetowej (10 III 2000 r.) i miała
wartość -130,4 pkt. Wcześniej trzecia w kolejności jest luka z 15 III 2000
r. z wynikiem -94,6 pkt. Między nimi jest zeszłotygodniowe osiągnięcie
niedźwiedzi, gdy we wtorek (13 VI 2006 r.) zaczęliśmy -116,52 pkt. pod
poprzednim zamknięciem. Czy ta wtorkowa rekordowa luka bessy znowu tylko
przypadkiem była akurat analogicznie jak w 2000 r. miesiąc po wyznaczeniu
szczytów hossy (11 V 2006 r.), czy może jednak jest kolejnym argumentem
sugerującym długoterminowe niebezpieczeństwo ? Nie za dużo tych podobieństw
? Gwałtowne zmiany oznaczają kłopoty. Rekordowe zmiany (w obie strony) WIG20
na otwarcie notowań sugerują, że szczyt hossy długo pozostanie nienaruszony.
[email protected]