Reklama

Decyzja o Pepeesie i jego browarze zapadnie w piątek

Józef Hubert Gierowski, największy akcjonariusz łomżyńskiej firmy, nie składa broni i nie chce sprzedawać Browaru Łomża. W piątek może wyjaśnić się przyszłość spółki

Publikacja: 20.06.2006 07:16

Na najbliższym, piątkowym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Pepeesu wyjaśni się, kto zyska przewagę i zdobędzie większość w radzie nadzorczej. J. H. Gierowski czy zwolennicy szybkiej sprzedaży Browaru Łomża, w 100 proc. należącego do giełdowej firmy.

Zgodnie ze statutem Pepeesu, decyzję o sprzedaży browaru może podjąć zarząd. Transakcję musi zatwierdzić rada nadzorcza. Obecnie składa się z 7 osób. W jej skład wchodzą popierający sprzedaż browaru Dawid Sukacz, prezes NFI Piast (ma ok. 4,3 proc. walorów) i Wojciech Faszczewski (5,3 proc.). Przewodniczącym rady jest Krzysztof Borkowski (9,8 proc.). Zasiadają w niej także: Dorota Kopczyńska (ma ponad 2,5 proc., często głosuje podobnie jak K. Borkowski) oraz Zygmunt Karczewski (ma 2,6 proc., w przeszłości prowadził wspólne biznesy z J. H Gierowskim,). W skład rady nadzorczej wchodzą też Zygmunt Barański, w przeszłości radca prawny J. H. Gierowskiego i Krzysztof Stankiewicz. Nowymi akcjonariuszami Pepeesu są: cypryjski Richie Holding (8,03 proc.) oraz Grabski Inwestycje Finansowe (5,5 proc.).

Będą zmiany?

W piątek akcjonariusze mają zająć się m.in. zmianami w radzie nadzorczej. Kto do niej wejdzie, na razie nie wiadomo. Nowa rada może upoważnić zarząd do sprzedaży Browaru Łomża. Zakład, według ostatnich transakcji na rynku piwnym, może być wyceniany nawet na 130 mln zł. To nieco wyżej niż obecna kapitalizacja Pepeesu. Pieniądze z ewentualnej sprzedaży browaru giełdowa spółka mogłaby przeznaczyć na skup własnych akcji w celu umorzenia oraz na inwestycje. Rozważne jest wytwarzanie skrobi z pszenicy, z której można m.in. produkować bioetanol. Takiego zagospodarowania ewentualnej gotówki chce grupa akcjonariuszy Pepeesu, reprezentujących ponad kilkanaście procent w kapitale firmy.- Z moich informacji wynika, że zarząd ma już wstępne wyniki analizy produkcji skrobi z pszenicy. Jest to nieopłacalny projekt. Dlatego należy postawić na inny rozwój Pepeesu - twierdzi J. H. Gierowski, największy akcjonariusz spółki (ma 257 tys. walorów, tj. blisko 23 proc. głosów).

Gierowski chce przejęć

Reklama
Reklama

Wejście w produkcję skrobi z pszenicy przyczyni się do upadku Pepeesu uważa J. H. Gierowski. - Najbardziej wartościowym aktywem spółki jest Browar Łomża. Po jego sprzedaży pozostanie granicząca z progiem rentowności produkcja skrobi ziemniaczanej. Analizując wejście w skrobię produkowaną z pszenicy, należy pamiętać, że w Polsce jest już obecny Cargil. Ten ogólnoświatowy gigant raczej nie pozwoli na rozwój zbyt mocnej konkurencji na rynku - dodaje J. H. Gierowski. Jak widzi przyszłość Pepeesu? - Akwizycje i rozwój organiczny. Chciałbym, aby za dwa - trzy lata browary należące do Pepeesu produkowały nawet 3 mln hektolitrów piwa (w tym roku ma to być ok. 0,7 mln hl - przyp. red.). Miałyby więc ponad 8 procent krajowego rynku. Taki udział zwielokrotniłby nasze zyski - mówi największy akcjonariusz giełdowej firmy. - W Polsce jest jeszcze kilka małych browarów, które można kupić i "wyprostować". Choćby browar w Łodzi - dodaje J. H. Gierowski. Jego zdaniem, po ewentualnym przejęciu przez jakiś megakoncern piwny, Browar Łomża zostanie zamknięty. - Liczy się marka, a nie to, gdzie piwo jest rozlewane - komentuje.

Konsolidacja z Perłą?

J. H. Gierowski przychylnie odniósł się też do pomysłu konsolidacji Pepeesu z Browarem Perła w Lublinie. Największym udziałowcem tej drugiej firmy są fundusze Stead, które mają 51 proc. walorów. Pozostałą część kontroluje duński Royal Unibrew. J. H. Gierowski nie odpowiedział na pytanie, czy ma coś wspólnego z funduszami Stead. - Połączenie Pepeesu z Perłą w drodze emisji akcji przez giełdową spółkę to ciekawa propozycja. Tyle tylko, że zgodę na to musi wyrazić 75 proc. akcjonariuszy obu firm - komentuje J. H. Gierowski (do niedawna był bezpośrednim udziałowcem Perły). Obie spółki już razem zamawiają butelki, puszki i etykiety. - Współpraca zacieśnia się. Konsolidacja i wrzucenie Perły na warszawską giełdę "na skrzydłach" Pepeesu miałoby sens

Komentarz

Krzysztof Borkowski

przewodniczący

Reklama
Reklama

rady nadzorczej Pepeesu

Szykuje się ciekawa

rozgrywka między

zwolennikami szybkiej sprzedaży Browaru Łomża

a J. H. Gierowskim

Piątkowe walne zgromadzenie będzie pierwszym, na które, według moich informacji, zgłosiło się aż tak dużo inwestorów. Być może ich liczba będzie oscylowała nawet koło 50. Rada nadzorcza zapoznała się z analizą dotyczącą inwestycji w skrobię pszeniczną. Nie jestem nią w pełni usatysfakcjonowany. Brakuje liczb, czyli trywializując, ile w to trzeba włożyć i kiedy się zwróci. Mam nadzieję, że w piątek podczas walnego zgromadzenia zarząd przedstawi coś więcej niż zarys strategii. Na pewno szykuje się ciekawa rozgrywka między zwolennikami szybkiej sprzedaży browaru a J. H. Gierowskim, który chce jego rozwoju i pozostawienia w grupie kapitałowej Pepeesu. Co ja zrobię? Jeszcze nie wiem. Decyzję będę podejmował, analizując bieżące wydarzenia. Na razie czekam na piątkowe zgromadzenie. Sprzedać browar można tylko raz. Trzeba to zrobić w najlepszym momencie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama