Reklama

Rząd za tydzień, parlament we wrześniu

Publikacja: 21.06.2006 08:53

Premier Dominique de Villepin, który kilka miesięcy temu wystąpił z inicjatywą połączenia Gaz de France z Suezem, wbrew swoim intencjom musi opóźnić realizację tej fuzji.

Aby operacja była możliwa do przeprowadzenia, konieczne są zmiany w regulacjach prawnych. Państwo kontroluje Gaz de France i bez zgody parlamentu nie może zmniejszyć swojego pakietu poniżej 70 proc. Sprawa miała być dzisiaj dyskutowana na posiedzeniu rady ministrów, ale debatę przeniesiono na 28 czerwca. W późnych godzinach w poniedziałek zdecydowano, ze projekt zmian będzie przedmiotem debaty parlamentarnej dopiero we wrześniu na sesji nadzwyczajnej.

Szefowie obu firm domagali się maksymalnego przyspieszenia procedur. Gerard Mestrallet, dyrektor generalny Suezu, powiedział, że jeśli proces ten nie stanie się nieodwracalny, latem jego firma będzie musiała rozważyć inne opcje.

Projekt fuzji państwowego Gaz de France z prywatnym Suezem ma przeciwników w rządzie i w partii rządzącej (UMP). Nie podoba się też załodze Gaz de France, która boi się utraty przywilejów związanych ze statusem pracownika służby publicznej. Wczoraj zorganizowała 24-godzinny strajk całej branży, liczącej 150 tys. zatrudnionych. Minister gospodarki i finansów Thierry Breton powiedział, że dzięki zmianie harmonogramu premier będzie miał czas, by przekonać sceptyków.

Fuzja obu francuskich spółek miała pokrzyżować plany włoskiego koncernu energetycznego Enel, który przygotowywał przejęcie Suezu.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama