Obecne poziomy są wykorzystywany przez eksporterów do sprzedaży dewiz i należy się liczyć z możliwością spadków w okolice 4,05. Dopiero powrót eurodolara powyżej 1,2690 pozwoli stwierdzić, że nastąpiła zmiana trendu (krótkoterminowego) na spadkowy i przełoży się na głębszą korektę notowań EURPLN. Od góry ograniczeniem jest silny opór na poziomie 4,0750. Duże wzrosty giełd w USA powinny sprowadzić inwestorów zagranicznych na warszawski parkiet.

Mimo porannego spadku do 3,22 notowania USDPLN wczoraj zakończyły dzień na prawie niezmienionym poziomie. Osłabienie dolara na rynkach bazowych i brak przebicia poziomu 3,25 przez kolejny dzień sprzyja odreagowaniu potężnych wzrostów na tej parze. Nadzieje na zatrzymanie wzrostów wartości tej waluty należy także wiązać z słabszymi danymi z gospodarki amerykańskiej i wzrostem cen tamtejszych obligacji. Dzisiaj od rana notowania walczą z psychologicznym wsparciem na poziomie 3,20. Dopiero powrót eurodolara powyżej 1,2690, będzie oznaczał zmianę trendu na spadkowy i powrót notowań w okolice 3,14. eurodolara powyżej 1,2690, będzie oznaczał zmianę trendu na spadkowy.

Notowania eurodolara wzrastały przez większość wczorajszego dnia. W wystąpieniu przed Parlamentem Europejskim szef ECB zasygnalizował konieczność dalszego podwyższania kosztu pieniądza w strefie euro, a z tonu jego wypowiedzi można wnioskować, że czekają nas przynajmniej dwie podwyżki do końca roku. Do osłabienia dolara przyczyniają się także oczekiwania na słabsze dane o tygodniowym bezrobociu i znacznie gorszy dzisiejszy odczyt wskaźnika wyprzedzającego koniunkturę (LEI) wzmacniające obawy o spowolnienie gospodarki amerykańskiej w drugim kwartale. Dzisiaj można się spodziewać konsolidacji poniżej 1,2690, a ewentualne spadki notowań do 1,2615 można wykorzystywać do zakupów euro.

(ISB/ IDMSA)