Nie wiadomo na razie, kiedy dojdzie do formalnego połączenia Torfarmu z hurtownią leków Galenica-Silfarm. Pewne jest, że udziałowcy tej ostatniej (1350 aptekarzy) opowiedzieli się za transakcją. Mimo oporu części wspólników Galeniki-Silfarmu większość z nich zdecydowała o tym na sobotnim walnym zgromadzeniu. Zarząd Torfarmu na razie nie chce potwierdzić, że dojdzie do zawarcia umowy. - Oficjalnie nie widziałem żadnych dokumentów, więc nie będę się wypowiadać w tej sprawie - mówi Piotr Sucharski, wiceprezes i dyrektor finansowy Torfarmu. Jednak na dziś firma wyznaczyła termin konferencji prasowej.
Jak będzie
wyglądało połączenie?
Według naszych informacji, Galenica-Silfarm wypuści 40 tys. nowych udziałów. Obejmie je za 20 mln zł Torfarm, dzięki czemu będzie miał ponad 40 proc. głosów na zgromadzeniu wspólników. Dotychczas kapitał zakładowy hurtowni należącej do aptekarzy dzielił się na 57 tys. udziałów. Prosta kalkulacja pokazuje, że Torfarm zrobi znakomity interes. Według danych Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP, szacunkowa wartość Galeniki wynosi 120 mln zł. Torfarm za kontrolę nad prawie połową firmy zapłaci jedną szóstą tej kwoty. - Pięćset złotych za udział to skandalicznie mało - mówi jeden z mniejszościowych wspólników przejmowanej hurtowni. Zastrzega anonimowość. Wciąż zastanawia się, czy nie odwołać się do sądu, podobnie jak kilka innych osób. W walnym zgromadzeniu wspólników uczestniczyło około 250 aptekarzy i część z nich (ok. 15-20 proc.) zgłaszała sprzeciwy.
Aptekarze też sprzedają