O tym, że Michał Lorenc został wezwany do KPWiG, dowiedzieliśmy się nieoficjalnie i nie udało nam się tego potwierdzić. - Nic mi o tym nie wiadomo. Cały dzień byłem poza biurem - powiedział prezes Piotr Lewandowski. Do poniedziałku to M. Lorenc był prezesem Optimusa. Tego dnia nowa rada nadzorcza dokonała roszad w zarządzie. Dotychczasowy dyrektor pionu strategii i rozwoju P. Lewandowski stanął na czele spółki. M. Lorenc został jego zastępcą. Jednak w czasie, gdy zarząd Optimusa po cichu podejmował decyzję o podwyższeniu kapitału, tylko Michał Lorenc zasiadał w zarządzie.
Komisja nadal sprawdza
Komisja Papierów Wartościowych i Giełd potwierdza, że w sprawie Optimusa, która "jest rozwojowa", trwają intensywne wyjaśnienia. Urząd nadal stara się ustalić, czy spółka naruszyła obowiązki informacyjne. Sprawdza, czy przekazując z opóźnieniem informację o podwyższeniu o 3,9 mln zł kapitału zakładowego i zmianach właścicielskich, naruszyła prawo. Inwestorzy do dziś nie dowiedzieli się też od Optimusa, po jakiej cenie Michał Dębski objął prawie 4 mln akcji. Ma teraz 30 proc. w podwyższonym kapitale (wcześniej nie miał akcji) i jest głównym inwestorem w spółce. Dębski jest prezesem i właścicielem skierniewickiej fabryki Zatra, w której Optimus kupił ostatnio za 3,9 mln zł 45 proc. udziałów. O tym fakcie również poinformowano ze znacznym opóźnieniem.
Michał Lorenc, jako jedyna osoba spoza rady nadzorczej, był obecny na jej posiedzeniu, na którym miała być podjęta uchwała, upoważniająca zarząd do podwyższenia kapitału. Istnieją jednak dwie wersje tej uchwały. Nie wiadomo, która jest prawdziwa. Jedna zezwala zarządowi na podjęcie działań zmierzających do podwyższenia kapitału. Chodziło maksymalnie o 50 mln zł. Druga wersja uchwały, która została przedstawiona w sądzie podczas rejestracji podwyższenia kapitału, zawiera dodatkowy punkt. Zezwalał zarządowi na przeprowadzenie emisji z wyłączeniem prawa poboru oraz ustalenie ceny akcji. Członkowie rady twierdzą, że ich podpisy pod tą wersją uchwały zostały sfałszowane. "Parkiet" dotarł do e-maila przesłanego przez prawników Optimusa do szefowej rady nadzorczej, zawierającego sprawozdanie z posiedzenia rady. Wynika z niego, że rada przyjęła pierwszą wersję uchwały - tę bez wyłączenia prawa poboru.
Walka w prokuraturze