Podtrzymujemy ogłoszoną w połowie maja prognozę finansową na ten rok - powiedział "Parkietowi" prezes spółki, Piotr Mikrut. Szef podkarpackiej fabryki farb i lakierów zna już wstępne wyniki za drugi kwartał, które oficjalnie podane zostaną do publicznej wiadomości 11 sierpnia.
Przypomnijmy, że zgodnie z zapowiedziami zarządu Śnieżki skonsolidowane przychody spółki mają w tym roku sięgnąć 420 mln zł, a czysty zysk - 31 mln zł. Wypełnienie tych prognoz będzie oznaczać poprawienie zeszłorocznych wyników co najmniej o 10 proc. 2005 rok grupa Śnieżki zamknęła zyskiem netto w wysokości ponad 28 mln zł, przy sprzedaży na poziomie 381,2 mln zł.
- Mimo że nie odczuwamy jeszcze poprawy koniunktury, która jest już widoczna w segmencie materiałów budowanych, jestem zadowolony z sytuacji spółki - zapewnił Piotr Mikrut. Według niego, z całą pewnością za jakiś czas także branża farbiarska stanie się beneficjentem ożywienia na krajowym rynku.
- Pracujemy nadal nad planami rozwoju eksportu - dodał prezes Mikrut. Nie chciał jednak zdradzić żadnych szczegółów. Zapewnił tylko, że spółka przedstawi je publicznie w najbliższych miesiącach. Chodzi prawdopodobnie o znaczący wzrost sprzedaży na tych rynkach, na których Śnieżka jest już obecna, ale w dość ograniczony sposób. Tym samym poszerzyć miałaby się lista państw, mających kluczowe znaczenie dla eksportu spółki.
Najważniejsze dla Śnieżki rynki zagraniczne to dziś Ukraina i Białoruś, dokąd firma nie tylko eksportuje swoje farby i lakiery z Polski, ale gdzie ma również własne fabryki. Ponadto produkty podkarpackiej spółki trafiają także do odbiorców na Litwie, Słowacji, w Rosji i w Kazachstanie.