Reklama

Zafałszowany Optimus

Były prezes Optimusa twierdzi, że podwyższenia kapitału w spółce dokonano dzięki fałszerstwu. Mówi, że nie zdawał sobie z tego sprawy

Publikacja: 19.07.2006 07:24

Dokument, na podstawie którego dokonano podwyższenia kapitału w Optimusie, został sfałszowany - twierdzi były prezes firmy Michał Lorenc. Jego słowa potwierdza Joanna Rajchel, była prawniczka spółki. Lorenc twierdzi również, że do 11 lipca nie wiedział o istnieniu sfałszowanego dokumentu. Mówi, że nie zdawał sobie sprawy z faktu, że w spółce mogło dojść do naruszenia prawa. Według Michała Lorenca, za cały projekt zakupu Zatry, łącznie z polityką informacyjną i relacjami inwestorskimi, odpowiadał obecny prezes Optimusa Piotr Lewandowski. Był wówczas w spółce dyrektorem ds. strategii i rozwoju.

Prezes był zajęty

Michał Lorenc twierdzi, że to nie on przyszedł do Michała Dębskiego (wtedy właściciela prawie 100 proc. udziałów w Zatrze) z propozycją zakupu udziałów w skierniewickiej fabryce. Z planem takiej transakcji zwrócił się do Lorenca Piotr Lewandowski, który argumentował, że przejęcie firmy będzie zgodne ze strategią Optimusa. - Pracowaliśmy razem od dłuższego czasu. Był moją prawą ręką. Nie miałem podstaw, by mu nie ufać - mówi M. Lorenc. Według niego, nieprawdziwe są twierdzenia Dębskiego, iż miała być to transakcja gotówkowa. Lewandowski od razu zaproponował opłacenie transakcji akcjami Optimusa. Dostarczył opinie prawne i plan podwyższenia kapitału zakładowego. - Jako jednoosobowy zarząd nie miałem czasu, by sprawdzać wszystkie dokumenty i ich zgodność z literą prawa zwłaszcza że nie miałem podstaw, by je kwestionować. Zostałem zmanipulowany i wprowadzony w błąd - mówi były prezes.

Sfałszowana uchwała

Michał Lorenc twierdzi, że nie wiedział, iż do przeprowadzenia prywatnej emisji z wyłączeniem prawa poboru (którą objął Michał Dębski) wykorzystano sfałszowaną uchwałę rady nadzorczej. O tym, że taki dokument istniał, dowiedział się prawie dwa tygodnie po tym, jak sąd zarejestrował podwyższenie kapitału w KRS. O fałszerstwie zawiadomił prokuraturę. Joanna Rajchel, była prawniczka Optimusa, potwierdza jego wersję. Była bowiem obecna na posiedzeniu rady nadzorczej jako protokolantka. - 13 lipca zostałam wezwana do gabinetu prezesa Lewandowskiego. Był tam obecny również pan Dębski. Poproszono mnie o potwierdzenie, że uchwałą, którą mi pokazali, jest uchwała, którą podjęła rada nadzorcza. Zaprzeczyłam. Wtedy oni wręczyli mi wypowiedzenie - opowiada Joanna Rajchel. Fałszerstwo miało polegać na dodrukowaniu na oryginalnym dokumencie kilku punktów, m.in. dotyczących wyłączenia prawa poboru.

Reklama
Reklama

Dziwna emisja

Michał Lorenc nie zaprzecza, że zgodził się na objęcie przez Michała Dębskiego 3,9 mln akcji Optimusa po złotówce. Przyznaje, że w ten sposób zapłacono inwestorowi za akcje Zatry. Obecny na wczorajszej konferencji prasowej Leszek Koziorowski, adwokat wynajęty przez Zbigniewa Jakubasa (do niedawna największego akcjonariusza Optimusa), grzmiał, siedząc obok Lorenca: - Objęcie przez Dębskiego akcji po 1 zł stanowi rażące pokrzywdzenie innych akcjonariuszy!

Koziorowski chce, by KPWiG wniosła apelację od postanowienia sądu, który zarejestrował podwyższony kapitał. Komisja jest jedynym organem, który może to zrobić, poza samą spółką.

Pytania do

Piotr Lewandowski, prezes Optimusa

Czy uchwała rady, na podstawie której dokonano podwyższenia kapitału, została sfałszowana?

Reklama
Reklama

Nie byłem na tej radzie nadzorczej, nie wiem, w jaki sposób ją uchwalono.

Michał Lorenc, były prezes, mówi jednak, że była fałszywa.

Michał Lorenc, były prezes Optimusa, sam podpisał akt notarialny, dotyczący emisji akcji serii D, za 1 zł, w subskrypcji prywatnej do Michała Dębskiego.

Przez miesiąc nie wspominał, że uchwała rady nadzorczej, która mu na to pozwoliła, była rzekomo sfałszowana. Dodatkowo Lorenc w dniu 11 lipca wysłał do KPWiG faks potwierdzający treść tej uchwały.Dlaczego w takim razie tak twierdzi?

Obecny zarząd spółki jest w posiadaniu dokumentów, świadczących o tym, że poprzednie zarządy

i rady nadzorcze Optimusa dopuszczały się wielu

Reklama
Reklama

nieprawidłowości, a nawet działań na szkodź spółki. Dlatego teraz prowadzony jest taki zmasowany atak na Optimusa i jego zarząd.

Była prawniczka Optimusa potwierdza fałszerstwo.

W kwietniu 2006 r. Michał Lorenc zwolnił doświadczoną prawniczkę, która pracowała w spółce od dawna. Na jej miejsce zatrudnił p. Joannę Rajchel, która jest świeżo po studiach, a ponadto, jak mnie poinformował Lorenc, jest z nim spowinowacona.

Frustracja

inwestorów

Reklama
Reklama

Akcje Optimusa straciły wczoraj prawie 9 proc.

i kosztowały na zamknięciu tylko 6,20 zł. Drobni

akcjonariusze są mocno

zaniepokojeni sytuacją w spółce i walką między

największymi udziałowcami.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama