Kupując 40 proc. udziałów w grupie kapitałowej Galenica-Silfarm za 20 mln zł, giełdowy Torfarm stał się również właścicielem połowy dużej hurtowni aptekarskiej - kieleckiego Apofarmu. Teraz chciałby przejąć resztę. Na początku miesiąca zapowiadał to prezes Torfarmu, Kazimierz Herba. Prowadził już wstępne rozmowy z pozostałymi wspólnikami. Dzięki całkowitej kontroli nad Apofarmem toruński dystrybutor miałby pośredni dostęp do ponad 2,5 tys. nowych punktów aptecznych.
Szansa na lidera
Apofarm został założony przez kilkanaście grup hurtowników z całej Polski. Ich cechą wspólną jest to, że ich założycielami są aptekarze. Oprócz Galeniki (która skupia siedem hurtowni) współwłaścicielami Apofarmu są cztery inne grupy: Multi Pharme, Optima Radix, Legfarm i Hurtownia Aptekarz. Łącznie kontrolują nieco ponad 50 proc. kapitału zakładowego Apofarmu. Te cztery grupy generują sprzedaż, która daje im około 5-procentowy udział w polskim rynku dystrybucji leków. Po wejściu do Galeniki-Silfarm, Torfarm ma już 15,5 proc. Gdyby udało mu się przejąć udziały Apofarmu i kontynuować współpracę z jego odbiorcami, stałby się liderem wśród dostawców farmaceutyków. Przewodząca obecnie Polska Grupa Farmaceutyczna ma 19 proc.
Zachować profity aptekarzy
Kielecka firma pełni szczególną rolę w zorganizowanej przez aptekarzy sieci dystrybucji. Jest spółką zaopatrzeniową dla wszystkich hurtowni założonych przez detalistów, a pośrednio dla nich samych. Powołując do życia taką centralę zakupową, chcieli oni zapewnić sobie niezależność od dużych dostawców. Istotna była możliwość negocjowania upustów przy zakupach większych partii leków. Poza tym aptekarze jako właściciele hurtowni partycypują również w ich zyskach. Również w zyskach Apofarmu, które zdaniem Piotra Sucharskiego, dyrektora finansowego Torfarmu wyniosły w 2005 r. około 2 mln zł. Zysk netto giełdowej spółki sięgnął 9,7 mln zł.