Skandinaviska Enskilda Banken wywiązał się ze swojej części styczniowej umowy z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i odpowiedział na wezwanie funduszu do sprzedaży akcji Banku Ochrony Środowiska. Szwedzki SEB miał do sprzedania 6,27 mln akcji BOŚ. Jak wynika z piątkowego komunikatu GPW, w ramach wezwania zawarto transakcje na 6,3 mln akcji. Cena w wezwaniu to 92 zł za akcję BOŚ (została ustalona już w styczniu).

W chwili ogłaszania wezwania SEB miał 47,5 proc. akcji Banku Ochrony Środowiska. Do NFOŚiGW należało 47,1 proc. walorów, ale razem z wojewódzkimi funduszami ochrony środowiska kontrolował 50,9 proc. akcji warszawskiego banku. W wezwaniu narodowy fundusz chce kupić dalsze 38,2 walorów BOŚ. Do zakupu 5 proc. ogólnej liczby akcji BOŚ zobowiązał się kontrolowany przez Skarb Państwa PKO BP. Resztę ma kupić sześć wojewódzkich funduszy ochrony środowiska.

Przedstawiciele funduszu zapowiadali, że ma on zamiar pozostać głównym udziałowcem BOŚ. Do tego, by decydować o strategii banku, nie musi jednak mieć ponad 85 proc. akcji. "Nadwyżkowe" walory mają wkrótce trafić do zewnętrznego inwestora. Planowano także zwiększenie liczby akcji znajdujących się w wolnym obrocie (przed wezwaniem było to niespełna 2 proc. kapitału BOŚ).