KGHM na razie rezygnuje z zakupu zagranicznych rud miedzi. - Teraz najważniejszym dla nas obszarem działalności jest Polska. Rozbudowujemy kopalnię Głogów Głęboki. Ekspansja zagraniczna zeszła na drugi plan - mówi Maksymilian Bylicki, wiceprezes KGHM. - Obserwujemy rynek i czekamy na okazje. Na razie wyceny złóż są za wysokie - dodaje.
Spółka wcześniej informowała o rozmowach w sprawie kupna złóż w Ameryce Południowej, Chinach lub Mongolii. Zarząd KGHM, po nieudanej inwestycji w Kongu, przy nowym projekcie szukałby lokalizacji w terenie stabilnym politycznie i gospodarczo. Na kongijskiej inwestycji firma straciła kilkadziesiąt milionów złotych. - Nie chcemy, aby powtórzyła się sytuacja z Kimpe. W przyszłości, jeżeli będziemy inwestować za granicą, to w znacznie większe złoża - planuje M. Bylicki. Obecnie złoże rudy pozwalające wyprodukować 3-5 mln ton miedzi (KGHM produkuje ok. 550 tys. ton rocznie) kosztuje od 0,6 do 1,5 mld USD.
Wczoraj kurs KGHM rósł nawet o 3,6 proc. (na koniec sesji o 2,7 proc., do 113,5 zł).