Od początku piątkowej sesji wzmożonym zainteresowaniem inwestorów cieszyły siź akcje ING Banku Śląskiego, spółki, która ostatnio nie była w centrum uwagi giełdowych graczy. Jeszcze przed południem po stronie sprzedaży pojawiły siź dwa pakiety po 20 tys. akcji i jeden obejmujący 10 tys. akcji. I o dziwo zostały szybko kupione, tak że w niewielkim stopniu wpłynęły na kurs akcji.
Później już tak dużych transakcji nie było. Na całej sesji właściciela zmieniło łącznie 70,7 tys. akcji banku, a obroty przekroczyły 89 mln zł. Mimo to kurs spółki zmienił się nieznacznie i na zamknięciu piątkowych notowań walory ING BSK kosztowały 628,5 zł, po niespełna jednoprocentowym spadku.
To największy dzienny obrót akcjami ING BSK od grudnia 2003 r., gdy swoje zaangażowanie w katowickim banku zmniejszał inwestor strategiczny - holenderska grupa ING (obecnie ma ona 75 proc. kapitału).
- Nie dostaliśmy żadnych informacji, że nasz główny akcjonariusz chciałby zmniejszyć stan posiadania. Nie mamy też żadnych informacji, które mogłyby w znaczący sposób wpłynąć na kurs spółki - mówi Piotr Utrata, rzecznik ING BSK.
Oprócz Holendrów, znaczące pakiety akcji katowickiego banku miały jeszcze OFE Commercial Union (6,38 proc.) oraz fundusz inwestycyjny Templeton (3,4 proc.). I to prawdopodobnie ten ostatni stoi za najwyższymi od lat obrotami akcjami ING BSK.