Reklama

Prokuratura sprawdza skierniewickie transakcje akcjami Ganta

Prokuratura Okręgowa w Warszawie bada już drugą sprawę, w którą zamieszani są członkowie tzw. grupy skierniewickiej. Tym razem chodzi o handel akcjami Ganta. Na cenzurowanym są m.in. transakcje Macieja Niebrzydowskiego, syna Elżbiety Sjoeblom

Publikacja: 08.08.2006 07:16

Zawiadomienie o podejrzeniu manipulacji kursem akcji Ganta złożyła Komisja Papierów Wartościowych i Giełd. - Potwierdzam - mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KPWiG. Odmawia jednak informacji na ten temat. Jak ustaliliśmy, prokuratura bada notowania od wrze?nia do października ubiegłego roku. Wtedy akcje legnickiej firmy deweloperskiej zdrożały o niemal 100 proc. Znacznie zwiększyły się też obroty.

Handel w grupie?

Z naszych informacji wynika, że analizowane są transakcje tzw. grupy skierniewickiej. Za wiele z nich odpowiada Maciej Niebrzydowski, syn znanej inwestorki Elżbiety Sjoeblom (akcjonariuszka Ganta, Próchnika, a wcześniej także Budopolu Wrocław i Kruka). Na giełdzie Niebrzydowski handluje głównie jako pełnomocnik matki. Jak się okazuje, sporo transakcji zawiera też jako pełnomocnik innych inwestorów. W sumie ma dostęp do kilkunastu rachunków inwestycyjnych. Często z nich korzysta.

Prokuratura szczególnie starannie bada działania sześciu osób, które handlowały akcjami Ganta, korzystając łącznie z 10 rachunków. W przypadku trzech pełnomocnikiem był Maciej Niebrzydowski, a czterech - jego znajomy. Prawdopodobnie cała grupa handlowała akcjami między sobą. Przypomnijmy, że Elżbieta Sjoeblom ujawniła się jako właściciel dużego pakietu akcji Ganta w maju 2005 r. Od października ma ponad 750 tys. walorów (blisko 7,4 proc. głosów na WZA).

Pierwszy był Próchnik

Reklama
Reklama

Nazwiska Niebrzydowskiego oraz jeszcze jednej osoby spośród tych, których działania są w sferze zainteresowań prokuratury w związku z Gantem, przewijają się także w innym śledztwie. Chodzi o podejrzenie wykorzystania informacji poufnych w handlu akcjami Próchnika. Próchnik to sztandarowa i jedna z najgłośniejszych inwestycji grupy skierniewickiej. - W tej sprawie wszczęliśmy śledztwo. Przypadek Ganta jest na etapie analiz. Jeżeli dowody okażą się przekonywające, również rozpoczniemy śledztwo - mówi Maciej Kujawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Nie uzyskali?my komentarza Macieja Niebrzydowskiego. Wczoraj jego komórki milczały.

Bźdę kolejne zawiadomienia?

W przypadku Próchnika chodzi o transakcje, które Maciej Niebrzydowski realizował tuż przed podaniem przez spółkę komunikatu o zamiarze przejęcia sieci sklepów Deni Cler. Komunikat spowodował zwyżkę kursu o blisko 20 proc. W następnych dniach akcje podrożały nawet o ponad 50 proc. Zdaniem KPWiG, która skierowała sprawę do prokuratury, M. Niebrzydowski, jako pełnomocnik jednej z osób fizycznych, przed publikacją informacji kupił akcje Próchnika, a zaraz po - sprzedał je ze sporym zyskiem. Komisja uważa, że jest on powiązany z obecnym zarządem Próchnika i wiedział o zamiarze kupna Deni Cler. Syn Elżbiety Sjoeblom odmówił wtedy skomentowania sprawy. Jak wynika z naszych informacji, szykują się kolejne zawiadomienia, które mogą dotyczyć inwestycji grupy skierniewickiej. Mają trafić do prokuratury do końca roku. Pracuje nad nimi KPWiG. Byæ może chodzi o inwestycje w akcje Mewy i Optimusa.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama