Zawiadomienie o podejrzeniu manipulacji kursem akcji Ganta złożyła Komisja Papierów Wartościowych i Giełd. - Potwierdzam - mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KPWiG. Odmawia jednak informacji na ten temat. Jak ustaliliśmy, prokuratura bada notowania od wrze?nia do października ubiegłego roku. Wtedy akcje legnickiej firmy deweloperskiej zdrożały o niemal 100 proc. Znacznie zwiększyły się też obroty.
Handel w grupie?
Z naszych informacji wynika, że analizowane są transakcje tzw. grupy skierniewickiej. Za wiele z nich odpowiada Maciej Niebrzydowski, syn znanej inwestorki Elżbiety Sjoeblom (akcjonariuszka Ganta, Próchnika, a wcześniej także Budopolu Wrocław i Kruka). Na giełdzie Niebrzydowski handluje głównie jako pełnomocnik matki. Jak się okazuje, sporo transakcji zawiera też jako pełnomocnik innych inwestorów. W sumie ma dostęp do kilkunastu rachunków inwestycyjnych. Często z nich korzysta.
Prokuratura szczególnie starannie bada działania sześciu osób, które handlowały akcjami Ganta, korzystając łącznie z 10 rachunków. W przypadku trzech pełnomocnikiem był Maciej Niebrzydowski, a czterech - jego znajomy. Prawdopodobnie cała grupa handlowała akcjami między sobą. Przypomnijmy, że Elżbieta Sjoeblom ujawniła się jako właściciel dużego pakietu akcji Ganta w maju 2005 r. Od października ma ponad 750 tys. walorów (blisko 7,4 proc. głosów na WZA).
Pierwszy był Próchnik