Skonsolidowany zysk netto największego rodzimego banku w II kwartale br. wyniósł 511 mln zł i był o prawie 9 proc. wyższy niż przed rokiem. - To był bardzo dobry kwartał dla banku. Podtrzymuję też prognozę, że zysk netto w całym 2006 r. będzie lepszy niż w roku ubiegłym - powiedział w piątek dziennikarzom Andrzej Podsiadło, prezes PKO BP. Mimo tak imponującego wyniku analitycy kręcili nosem na kwartalne osiągnięcia PKO BP. Także rynek bez entuzjazmu odniósł się do wyników banku. Na zamknięciu piątkowych notowań kurs akcji PKO BP spadł o 3,14 proc., do poziomu 37 zł.

- In minus zaskoczyły przychody banku. Szczególnie wynik z opłat i prowizji, który był niższy niż w pierwszym kwartale br. Przypomnijmy, że na początku roku PKO BP dokonał dość znacznej podwyżki opłat i zapowiadał, że wyższy wynik prowizyjny będzie można już zobaczyć w rachunku za II kwartał. Stało się odwrotnie - uważa Artur Szeski, analityk CDM Pekao. Jego zdaniem, słabszy wynik z tytułu prowizji i opłat bank zrekompensował sobie większymi, niż powszechnie oceniano, rozwiązanymi rezerwami kredytowymi. Zysk netto z tego tytułu powiększył się w II kwartale o ponad 44 mln zł.

Wątpliwości analityków budzi też sposób klasyfikacji, wartego 20 mld zł, portfela papierów wartościowych. Jak przyznał prezes Podsiadło wynik na instrumentach finansowych wycenianych do wartości godziwej zamknął się stratą 46,5 mln zł (wobec 82,5 mln zł zysku w II kwartale 2005 r.). Zdaniem analityków, strata mogłaby być większa, gdyby bank nie zmienił sposobu klasyfikacji części portfela obligacji, na których strata nie była wykazywana w rachunku zysku i strat, ale w kapitałach banku.

- Do innych pozycji ciężko się przyczepić. Nadal ładnie rozwija się akcja kredytowa. Należałoby też pochwalić PKO BP za reżim kosztowy. Koszty własne banku nieznacznie zmalały, a wskaźnik kosztów do dochodów zmniejszył się o pół punktu procentowego (do 59,4 proc. - red.) - ocenia A. Szeski. Na koniec czerwca w portfelu PKO BP znajdowały się kredyty o wartości ponad 54,4 mld zł. W porównaniu z końcem 2005 r. wartość akcji kredytowej banku wzrosła o 5,7 mld zł. Najszybciej rosły kredyty na cele mieszkaniowe i ich wartość na koniec drugiego kwartału br. wyniosła 4,9 mld zł.

W ten weekend klientów PKO BP czekają natomiast niedogodności związane z pierwszym etapem przechodzenia banku na nową platformę informatyczną. Do poniedziałku nie będą działały oddziały banku ani jego serwis internetowy i telefoniczny. Bez przeszkód mają funkcjonować bankomaty PKO BP i konta wirtualnego oddziału Inteligo. PKO BP jako jedyny rodzimy duży bank detaliczny nie ma jeszcze centralnego systemu informatycznego. Nowy system firmy Alnova, który bank wdraża kosztem blisko pół miliarda złotych, ma funkcjonować we wszystkich 1,24 tys. oddziałach i 2,5 tys. agencji PKO BP do końca przyszłego roku. - W pierwszym etapie na nowy system przeniesiemy bazę danych o klientach, a w 2007 r. stopniowo do systemu dołączać będziemy poszczególne placówki i produkty banku - powiedział A. Podsiadło.